Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ministerstwo chce nam złożyć życzenia. Ma nawet prezent !!!

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1303
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 20 Gru 2017, 16:13    Temat postu: Ministerstwo chce nam złożyć życzenia. Ma nawet prezent !!! Odpowiedz z cytatem

Ministerstwo, któremu podlegamy co najmniej od ubiegłego wieku, przy okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku – pokazało, że pamięta o swoich poddanych, wykonujących rozmaite czynności związane z likwidowaniem, oraz zapobieganiem chorobom zakaźnym zwierząt. W najciekawszej dla prostych lekarzy (zwanych niekiedy deptaczami gnoju) części „Rozporządzenia w sprawie warunków i wysokości wynagrodzenia …” pojawiło się kilka, idących z duchem czasu zmian.

Wprowadzane regulacje mają, najogólniej ujmując udostępnić lekarzom zatrudnionym w inspektoratach – dodatkowe źródła wynagrodzenia. Niemniej w związku z tym, że budżet Ministerstwa jest taki, jaki jest zostało zastosowanych kilka ciekawych chwytów z dziedziny zarządzania zasobami. Najogólniej rzecz biorąc – inspektorzy, do tej pory wykonujący niektóre czynności z wyznaczenia w sąsiednich powiatach – uzyskali zdecydowany wpis w Rozporządzeniu, mówiący że ich dotychczasowe potyczki polegające na optymalizacji przepisów weterynaryjnych, są jak najbardziej zgodne z prawem i nie stanowi o jakimkolwiek optymalizowaniu prawa.

Idea w zasadzie bardzo słuszna, ale pewnie sporo złego na ten temat będą mieli do powiedzenia lekarze wolnej praktyki z powiatów, gdzie trudno powiązać końce sznurka.

Aby ułatwić sobie i innym pracę, Ministerstwo zechciało wyszczególnić, w jaki sposób rozumie wypłacanie wynagrodzeń dla osób „niebędących, a pracujących”. Przesławny artykuł 16 Rozporządzenia zyskał kolejną postać, gdyż w sposób kuriozalny sankcjonuje istnienie materiałów medycznych, jako elementu wynagrodzenia. W nowych przepisach wynagrodzeniem jest też stawka za użycie samochodu prywatnego do celów służbowych. Czyli obecnie usługa, materiały i koszty dojazdów stanowią integralne składniki wynagrodzenia. Jest kilka niejasności prawnych w tym zakresie, albowiem koszt materiałów użytych do wykonywania zabiegów, materiałów liczonych po cenach zakupu, (co każdorazowo potwierdzamy skanami z faktur hurtownianych) – znowu zaczął być wynagrodzeniem. Podobnie stało się z rekompensatą za dojazd. Niby masło maślane, jak chciał, tak zwał, ale w prawie, w księgowości liczy się każdy przecinek. Od chwili, kiedy nowe przepisy wejdą w życie – trzeba będzie płacić ZUS i podatek dochodowy od materiałów medycznych (może ma to na celu podniesienie ich jakości), trzeba będzie też płacić ZUS i podatek dochodowy od dojazdów. Konstrukcja co najmniej dziwna, jeżeli nie sprzeczna z innymi przepisami.

Swego czasu toczyliśmy walki o to, żeby uznać ceny wynagrodzeń za czynności za ceny netto w stosunku do podatku VAT, co pozwoliłoby nawet wtedy, gdy któraś z Izb Skarbowych uważa, że stawki te należy opodatkować podatkiem VAT – prawidłowo i bez dalszych odliczeń fiskalnych rozliczać tą kwotę. Wprowadzane zmiany mogłyby zawierać kilka słów na temat rozliczania podatku VAT, ale w związku z tym, że ów podatek raczej Ministerstwa, a także Inspekcji nie interesuje – – „Róbta co chceta”.

W skrajnych wypadkach taki układ przepisów prowadzi do bardzo karkołomnych rozwiązań. Swego czasu szczepiłem na terenie naszego powiatu licencyjne knury przeciwko chorobie Aujeszki. Pozycja cennika wynagrodzeń 20/2 przewiduje zapłatę za zastrzyk w wysokości 1,21zł/szt. Na terenie powiatu mamy chyba ze 6 knurów. Wynagrodzenie wynosiło więc 6*1,21=7,26 , a po odliczeniu ZUS i dochodowego – 6,61. Kilka godzin pracy, bo te knury są rozrzucone po różnych krańcach powiatu i wynagrodzenie 6,61. Ale to nie wszystko. Dziś nie pamiętam już, ile kosztowała szczepionka, ale przyjmijmy, że 30zł, dojazdy wychodziły około 80zł za dzień, natomiast strzykawki, probówki miałem z Inspektoratu. Od szczepionki i dojazdów płaciłem ZUS i dochodowy 80+30=110, po opodatkowaniu = 93,10zł. Czyli mój nakład w postaci pracy, materiałów i dojazdów wynosił: 7,26+80+30=117,76, z czego zostawało dla mnie = 98,71zł. Za cały dzień pracy, z racji opłacenia podatków za dojazdy i materiały - otrzymywałem ujemne wynagrodzenie. Baaardzo ciekawa konstrukcja finansowa, musiała tak się spodobać naszemu ministerstwu, że za wszelką cenę chcą wrócić do tych rozliczeń!

Teraz wiem, że takie rzeczy należy natychmiast zgłosić do NSA, ale – zapłacić frycowe i tak trzeba. Tego frycowego, nawet przy wygranej sprawie raczej nikt nam nie odda. Pewnie właśnie w poszukiwaniu podobnych szczególików projekt Rozporządzenia trafił do Izby, oraz wszystkich jej członków.

Moja ocena tej zmiany oscyluje w dolnej strefie stanów niskich.

Pojawiło się pewne novum prawne. Lekarzom, (ale nie osobom wykonującym czynności pomocnicze) przysługuje zwrot za dojazd do rzeźni nieposiadających automatycznego przesuwu taśmy. Zwrot za dojazd – oczywiście, jako część wynagrodzenia – opodatkowany podatkiem dochodowym i ZUS.

Ministerstwo nie zapomniało o technikach weterynarii pisząc w projekcie: „Osobom wykonującym czynności pomocnicze…” przysługuje wynagrodzenie 30zł w dzień, w nocy 34,50zł i 35,95zł w święta. Natomiast – „2. Osobom wykonującym czynności, o których mowa w ust. 1, w zakresie poskramiania zwierząt i prowadzenia dokumentacji przysługuje wynagrodzenie za każdą godzinę pracy w wysokości minimalnej stawki godzinowej ustalonej na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. (13,70 netto – dopisek mój)”

No – i dobrze, Budżet zdecydował się podwyższyć wynagrodzenie technikom, część ze swojej puli, a część z puli lekarzy pracujących w rzeźniach. Do części pochodzącej ze wspólnej „dziury budżetowej”, nie mogę mieć uwag, bo nie ja dzielę pieniądze z moich podatków. Natomiast w rzeźniach z ogólnej puli do wypłaty za nadzór – najpierw się płaci oglądaczom, a dopiero pozostałe pieniądze dzielone są między lekarzy. Dotychczas było to 25zł/godz, a teraz lekarze muszą zapłacić technikom nieco więcej, oczywiście ze swoich pieniędzy. Pojawia się pytanie retoryczne – ciekawe, co by było, gdybym ja zaczął w ten sposób zarządzać czyimiś pieniędzmi? Może niektórzy z Państwa pamiętają, jak mnie zdenerwował SP. Krzysztof Strawa, gdy zaczął grzebać w moich kieszeniach?

Tą innowację niestety, też oceniam minorowo.

Tak sobie myślę, czy te nowe prawo nie jest karkołomnym powrotem do idei obniżenia naszych dochodów, do idei która w 2011 roku zakończyła się powszechnymi strajkami lekarzy. Niby terminologia jest nieco inna niż ongiś, ale rzeczywiste skutki, bardzo podobne do odwiecznych zakusów ministerstwa.

Mamy 24 godziny na odpowiedź do Rady Krajowej, a do 28 grudnia (w tym, tak się złożyło, że są 3 dni świąt) – Rada ma powiadomić Ministra, co sądzi o genialnym projekcie. Potem będzie pozamiatane…
Co odpowiemy? Jak zwykle, nic? Wiadomo, teraz mamy inne problemy na głowie, prawda???
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: 20 Gru 2017, 21:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włodku powiem krótko , to co piszesz to święte słowa.
Na pisanie stanowiska do Rady Krajowej to zwykła strata czasu, ponieważ Krajówka sie spóźni z odpowiedzią lub napiszą to czego sobie życzy buraczany minister.
Jeżeli są w ministerstwie takie wielkie tuzy jak im się wydaje to niech sami zaczną zapierd.... za koszyk gruszek w terenie.
nam pozostało jedno . Pozostał bierny opór to znaczy od nowego roku nie podejmujemy współpracy z Powiatowym lekarzem , aż ministerstwo zacznie poważne rozmowy z naszym Stowarzyszeniem na temat wynagrodzeń za czynności zlecane. Wystarczy dwa tygodnie by sam Pan pogłówny z V-c ministrem się posrali i przystąpili do poważnych rozmów. Z negocjacji należy wykluczyć Krajową Radę ponieważ ze zdrajcami zawodu do rozmów się nie zasiada.
Pora zacząć oprawiać kosy na sztorc i robić solidne przygotowanie do strajku. W przeciwnym razie wyjdziemy tylko na głupków . nasi przeciwnicy uważają , że wezmą nas głodem. Jako emeryt wesprę was i stanę do nie równej walki w pierwszym szeregu poniewąż rządzący mogą mi skoczyć na pukiel. Uważam , ze jest takich jak ja jeszcze bardzo dużo w Kraju.
Pozdrawiam wszystkich czytelników tej strony
WRÓG PUBLICZNY
Powrót do góry
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 198

PostWysłany: 21 Gru 2017, 00:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chciałbym nikomu odbierać chęci udzielenia odpowiedzi, ani nikogo zasmucać, ale z dużym przekonaniem uważam, że już jest „pozamiatane”. Zwrócenie się do zawodowych ciał społecznych, jakimi są izby, o zaopiniowanie projektu rozporządzenia, ma głównie na celu spełnienie prawnego wymogu konsultacji. Z tym, że nikt na odpowiedź nie czeka. Te kilka chwil, to żart.

W kwestii dbania o czyjeś kieszenie, to nie wierzę w zbiorową solidarność ( popatrzmy jak zachowują się sędziowie: – czy po odwołanych, zostają wolne wakaty?). Każdy sam ocenia ryzyko niepodpisania umowy. Wyparcie z etatów rzeźnianych lekarzy wolnej praktyki i zastąpienie ich pracownikami Inspekcji zabezpiecza ciągłość pracy zakładów mięsnych.

Co, do prezentu rzekłbym, że z kukułczego jaja wykluł się "łabędź".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: 11 Sty 2018, 11:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co mogę powiedzieć w tym temacie ?
Tak Izba jak i cała społeczność lekarzy zatrudnionych w inspekcji dali z siebie zrobić wała. Izba o tych zmianach wiedziała co najmniej od czerwca i nawet nie raczyła powiadomić o tym nas członków korporacji. Nie uczynili tego obowiązku z prostej przyczyny. Krajową izbę obsiadło z reszta jak zawsze grono urzędników , którzy nie znając wszystkich kruczków uznali to rozwiązanie za zbawienne. Ale jak zawsze tego pragnęli wysadzić nas prywatnych lekarzy z nadzoru nad ubojem upatrując tam góry pieniędzy. Ale tak się nie stało . Nie tylko nie będą mogli ugrysić tego smakowitego kąska no może po za małymi wyjątkami skorzystają na tym inspektorzy z województwa. Ale co najważniejsze muszą na długo zapomnieć o podwyżkach płacy za pracę zasadniczą.
Taki prezent to żadna łaska ponieważ po godzinach urzędowych zawsze mogą dorobić znacznie większe pieniądze po za zawodem o ile tylko maja na to ochotę.
To rozwiązanie jest z piekła rodem ponieważ wprowadziło w nasze szeregi dalsze pogłębienie okopów po miedzy urzędówką a prywatnymi lekarzami widać rządzącym o to chodziło by dać na żer kość nie zgody.
Jaki będzie tego skutek?
Opłakany ponieważ masowo zaczną odchodzić prywatni lekarze od podpisywania umów zleceń bo cóż pozostanie powiatowemu do złożenia oferty?
Monitoring chorób zakaźnych za psie pieniądze , lub świadectwa zdrowia , które są deficytowe. Kasy na inspekcję jest coraz mniej i będzie jeszcze gorzej . ASF szalej i dalej będzie szalał a zwalczyć tego się nie da pracownikami inspekcji , a na zlecenie tych czynności prywatnym kasiory brak.
Była iskierka nadziei na poprawę przy rekonstrukcji rządu , ale szkodnik pozostał na swym stołku. tak więc degręgolady końca nie widać.
Pozdrawiam Wróg Publiczny.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group