Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Porozumienie Wielkopolskie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mietek Kostecki



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 133
Skąd: Krosno

PostWysłany: 07 Wrz 2015, 19:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drodzy Koledzy,ten apel o strajk "włoski" raczej słabo wypali.W inspekcji zarabia się taaakie "kokosy",że ludzie dorabiają w terenie i nie będą,jeśli są przy zdrowych zmysłach rżnąć gałęzi,na której siedzą.Rolnicy patrzą raczej w stronę swojego interesu,nie naszego.Pan Minister Sawicki odkłada spotkania co raz z prostego powodu-za miesiąc wybory i ten cały "pasztet" chce zostawić następcy,kimkolwiek by nie był.My,jako grupa zawodowa,mamy niestety cieniutki lobbing na salonach,poszanowanie samych siebie też raczej kuleje,więc mają nas gdzie chcą.
Takie są niestety dane wyjściowe.Myślę,że może by przeczekać i rozmawiać z nową władzą?Obecna ma nas w..."głębokim poważaniu".Howgh!
_________________
rejestruję się po raz n-ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Stefan Maciejewski



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 194
Skąd: Łódzkie

PostWysłany: 07 Wrz 2015, 21:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nawet gdyby coś obiecał to warte funta kłaków.Bez sensu, nie warto z nim rozmawiać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 09 Wrz 2015, 09:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Te z władzami rozmowy zostały zainicjowane przez lekarzy z Inspekcji. Lekarze wolnej praktyki z czasem dołączyli się do postulatów. Podjęli to z nadzieją, że uda się wprowadzić zmiany na zasadzie ruchów typu "a niech mają", jakie zdarzają się niektórym władzom ma odchodnym. Niemniej wygląda na to, że nasze ministerstwo ma budżet naprawdę mocno napięty i minister zdaje się być w takiej sytuacji, że gdy chce dać jednemu - musi odebrać drugiemu. Jak do tej pory ministerstwo radziło sobie poprzez scedowanie części opłat z budżetu na rolników i przedsiębiorców. Nie ze wszystkimi pieniędzmi da się tak zrobić i do takich, jak widać należą pensje urzędnicze. Działka ta jest obwarowana wieloma zabezpieczeniami - a to nie wolno zwiększać ilości etatów, podobnie z pensjami. Właśnie się okazało, że nauczyciele próbowali na fali rządowych "remontów" coś uwalczyć. Nie udało się, a mają dużo większe siły niż my. Możemy liczyć wyłącznie na naszą mikroskopijność, na to że ewentualnie nikt nie zauważy, gdyby się nam podsypało trochę grosza.
Jeśli chodzi o cenniki usług - to zmiany ostatnimi czasy odbywały się w otoczce "konsultacji społecznych". Na dzień dzisiejszy konsultacje - przedwyborczo zamarły. Cennik wynagrodzeń za akcje masowe, to niby inna bajka, ale wychodzi, że wszystko jest wsypane do tego samego worka - weterynaria chce podwyżek - i to służy jako hasło przewodnie, a żaden decydent nie ma czasu i ochoty pochylać się nad szczegółami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jacek Sośnicki



Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Kalisz

PostWysłany: 11 Wrz 2015, 23:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masz rację Włodku, ale to nie przekonuje pracowników Inspekcji Weterynaryjnej ani "drobnej urzędówki", których dochody od lat nie rosną czyli realnie - maleją. Ci koledzy są zdesperowani i gotowi do rozsądnej formy protestu ( w granicach prawa). Nadzorowane podmioty i hodowcy wielkotowarowi już dawno " odlecieli nam w kosmos" a my mamy już często nieźle wyposażone inspektoraty, nie najgorsze służbowe samochody ale wynagrodzenia jak w Rumunii, albo gorsze. Problemy budżetu zostawmy więc "filozofom" a my proponujemy ministrowi prosty układ : wprowadzamy nowe nie istniejące dotąd opłaty a z powstałej nadwyżki budżetowej chcemy wyższych wynagrodzeń w Inspekcji i niektórych czynności urzędowych. Jeśli to się nie uda to znak, że to państwo nie kieruje się troską o zdrowie publiczne ani rozwój polskiego rolnictwa i eksportu rolno-spożywczego. Gdy stosunkowo nieliczna grupa ludzi od których tak wiele zależy nie może tutaj godnie zarabiać to znak że należy udać się masowo na emigrację ekonomiczną do UK czy USA. Póki co negocjujemy - 15 września - szczegółowe uzgodnienia z pracownikami MF w Departamencie Bezpieczeństwa Żywności na temat proponowanych zmian cennika opłat i podniesieniu wynagrodzeń w Inspekcji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 12 Wrz 2015, 11:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I popatrz Jacku - tylko na Ogolnopolskim napisali, że może z tych wielkopolskich negocjacji coś dobrego wyniknie - i już odezwali się hejterzy. Nie, bo nie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mietek Kostecki



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 133
Skąd: Krosno

PostWysłany: 15 Wrz 2015, 17:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jacek,ten rząd w d...ie ma ...troskę o zdrowie publiczne,rozwój polskiego rolnictwa itd,itp.Chyba zostało to wszystko już udowodnione.
_________________
rejestruję się po raz n-ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mietek Kostecki



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 133
Skąd: Krosno

PostWysłany: 15 Wrz 2015, 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jacek,ten rząd w d...ie ma ...troskę o zdrowie publiczne,rozwój polskiego rolnictwa itd,itp.Chyba zostało to wszystko już udowodnione.Śmiechem historii pozostaje fakt,że jedynym ministrem rolnictwa,który autentycznie zajął się weterynarią był...Andrzej Lepper Ś.p.
_________________
rejestruję się po raz n-ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jacek Sośnicki



Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Kalisz

PostWysłany: 17 Wrz 2015, 23:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż, chyba macie sporo racji. Urzędnicy Ministerstwa Finansów wcale nie chcieli się z nami spotkać chociaż w przeddzień spotkali się z Departamentem Bezpieczeństwa Żywności aby zakomunikować, że tok myślenia Ministra Sawickiego nie przystaje do ich standardów. Targować przychodami z nowych opłat zabranych podmiotom aby wyrwać środki na wynagrodzenia dla Inspekcji można ale na "ryneczku Lidla" a nie u Ministra Szczurka. Pozostaje więc czekać aż Marek Sawicki przedstawi uzgodnioną i rozpisaną na dwa lata wersję podwyżek na posiedzeniu Rządu we wtorek 22 września ale czy Rząd bez realnej groźby strajku zechce się nad nią pochylić? Raczej wątpliwe. A dlaczego nie ma realnej groźby? ano dlatego, że wszyscy łącznie z policją i strażą graniczną mogą w tym kraju strajkować i manifestować ale Inspekcja Weterynaryjna niestety nie może bo wywalą ją z roboty. Czy więc wszystko stracone - być może nie, ale to już tylko dobra wola ministrów i premiera a oni znają temat tylko z mediów i naszych komunikatów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zbigniew Kowalski



Dołączył: 21 Maj 2004
Posty: 932
Skąd: kujawsko-pomorskie

PostWysłany: 18 Wrz 2015, 13:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy wszelkie opcje poprawy sytuacji materialnej pracowników Inspekcji i lekarzy urzędowych wyczerpały się. Doszliśmy do ostatniej ściany, dalej się już iść nie da. Beton, beton, beton.
Czas na poważną dyskusję o likwidacji starej Inspekcji i powołania nowej, nazwa bez znaczenia, z nową siatką płac i wykonywanych czynności.
Jest to chyba dla nas, / dla Was, bo ja przechodzę na emeryturę/ ostatnia deska ratunku. Innego wyjścia nie widzę
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mietek Kostecki



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 133
Skąd: Krosno

PostWysłany: 18 Wrz 2015, 21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O!I to jest przedni pomysł Drogi Kolego Zbigniewie.Nowa inspekcja...niech nazywa się różnie,mniejsza o to.Jak każda szanująca się inspekcja,powinna być podwieszona pod MSW,a nie jak dotąd pod MinRol.Kontrola samego siebie to schizofrenia.Ale o tym jednak trzeba rozmawiać przy okazji nowego rozdania.Dużo się teraz o tym gada...może i my coś niecoś więcej odgryziemy z tego tortu?Nakładanie kolejnych opłat na rolników to strzał we własne kolano.Chyba że nałoży się opłaty totalne,według obecności podmiotu na rynku.Co przez to rozumiem?Jeśli chcesz rolniku produkować na rynek,masz mieć zdrowe stado.Przebadane i dodatkowo certyfikat.Certyfikat wystawi ci Powiatowy na podstawie badań,które w części sam sfinansujesz,np.pobieranie materiału do badań.Państwo opłaci laboratorium.Efekt-Państwo oszczędza,a rolnik sam chodzi za lekarzem i umawia się o badania.Nie chcesz badać?Sam wypijesz mleko,a na końcu...zeźresz swoją krowę sam.A my mamy mieć taką Izbę,żeby żaden szmaciarz nie robił tych badań za pięć zeta .
_________________
rejestruję się po raz n-ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 22 Wrz 2015, 08:09    Temat postu: Gadał dziad do obrazu... Odpowiedz z cytatem

Gadał dziad do obrazu...

Ów karciany domek zwany weterynarią jest niepozbawiony występujących gdzie indziej przywar. Najwięcej o cudach natury społecznej można się dowiedzieć nie z przepisów, wykładów, lecz z normalnych rozmów kuluarowych. Właśnie wtedy wychodzi szydło z worka i w sposób prosty i łopatologiczny tłumaczone są przeskomplikowane manewry zza rozmaitych biurek. Okazji do tego typu wymiany poglądów jest na szczęście wystarczająco wiele, aby spróbować zrozumieć nurt życia w jakim na co dzień się chlapiemy.

- W naszym i niektórych okolicznych powiatach robotnicy rolni zażądali od właścicieli kurników podwyżek za wyłapywanie kurczaków do samochodów jadących do rzeźni. – Zagaił Witek, mający niezłe rozeznanie w sprawach drobiarskich.
- Trzeba przyznać, że mają pracę nielekką, przeważnie nocną. Do tego dochodzi też jej okresowość zależna od daty wysyłki i temu podobnych rzeczy – wtrącił Ziutek, specjalista chorób drobiu.
- A czy wiecie po ile mają płacone za godzinę? – zapytała Aldona, lekarka pracująca w inspekcji.
- Denaturat, znaczy Franek, pseudo Denaturat mówił mi, że teraz dostaje po trzydzieści pięć zeta od godziny pracy, ale wołają o pięćdziesiąt – wyjaśnił Witek.
- Rzeczywiście, ciężka praca, a i niecodziennie się trafia opróżnianie kurnika. Jest to pewnie taka gratyfikacja dla co ambitniejszych robotników – Aldona wywodzi się ze wsi zawsze z szacunkiem mówi o trudnej pracy rolników – zresztą jest to pewnie stawka brutto, od której trzeba odliczyć ZUS, dochodowy…
- Dziewczyno, gdzie ty żyjesz! – obruszył się Witek – to jest stawka netto!
- Nie mów! – ja po dziesięciu latach dochodzę do dwudziestu dwóch złotych brutto, razem z wszystkimi dodatkami!
- Było się nie uczyć tyle, tylko iść do dobrej pracy, jak Denaturat! – zasugerował Ziutek.
Zareagowaliśmy uogólnionym rechotem.
- Widzisz Aldona, ten Denaturat to wędruje między kurnikami i łapie co lepsze roboty, chyba że już naprawdę nie ma na picie, wtedy łapie się za mniej popłatne czynności, te płatne tak samo jak praca w inspekcji. Wtedy godzinówka może mu spaść i do dziesięciu za godzinę. Ale, rozumiesz Aldona, że taka ciężka praca wymaga częstych przerw na złapanie oddechu i denaturat musi dbać o swoje zdrowie. To nie to, co ty ze swoimi piętnastoma złociszkami za godzinę, stale siedząca za biurkiem, albo jeżdżąca na kontrole. Do takiej pracy, jak z drobiem potrzebne są specjalne predyspozycje!
- A czy ktoś może wie coś na temat wyników naszego protestu, oflagowania inspektoratów? – skonsternowana Aldona nie wiedziała jak zmienić temat.
- Właśnie minister Sawicki, oraz minister Nalewajk podpisali pismo do porozumienia „Wielkopolskiego”. Przychylili się do postulatów protestujących i po głębokiej analizie tematu znaleźli rozwiązanie.
- O, coś Włodek wiesz na ten temat?
- A bo to trudno? Wystarczy pogrzebać w internecie, albo podzwonić po znajomych. Na stronie Zachodniopomorskiej Izby masz skany z pism wymienianych na szczeblu. Możesz sobie wszystko zobaczyć czarno na białym.
- Czyli co tam piszą?
- Wychodzi, że ministerstwo ma nieco kasy, ale najchętniej przychyli weterynarii nieba w sposób gospodarczy.
Zaproponowali cztery zasadnicze punkty:
Likwidację wojewódzkich inspektoratów
Dopuszczenie pracowników inspektoratów powiatowych do wykonywania wyznaczeni
Wprowadzenie przetargów na wykonanie wyznaczeni poniżej ceny maksymalnej
Możliwość płacenia inspektorom za nadgodziny
Ponadto w 145 zakładach mięsnych wprowadzi się etatyzację, co pozwoli zmniejszyć ilość zatrudnionych i poważnie skorygować ich płace.
- O rany! I co? I co? Toż to kpiny w żywe oczy! Jaja sobie z nas robią! Nasuwa się pytanie, co to za wróbelek tak ładnie ćwierka do uszu w tym ministerstwie?
- Ano ciekawe, ciekawe. Minister rzeczywiście zdaje się znać nasze fobie, a nie zwraca w ogóle uwagi na to, co będzie w przyszłości. A może jest zapatrzony w zachodnioeuropejską weterynarię, tą co za nic nie odpowiada, uaktywnia się wyłącznie w wypadku co większych epizootii wykrytych przez zupełny przypadek. Ministra interesuje wyłącznie tu i teraz, a po nim, choćby potop. Wróbel w garści, a orzeł na dachu.
- Chłopaki z Wielkopolskiego zdecydowanie odrzucili ten projekt. Wszystko wskazuje, że był obliczony na doprowadzenie do wewnętrznej wojny w zawodzie. Ba! Aż w oczach mi się ćmi na myśl o tym, że ministerstwo jest zdolne, jak zresztą solennie obiecuje – poważnie zmienić w ciągu zaledwie miesiąca treść aż czterech uchwał. Wypunktowali sobie wszystkie ulubione dania ministra Sawickiego i podali nam tą pokutną zupkę na przybranej pokrzywami tacy. A siorbta sobie na zdrowie, weteryniarzyki kochane! Na ile mnie znacie, jestem zbyt zblazowany, żeby zamęczać was głębszymi implikacjami tych nowych – starych wynalazków. Przerabialiśmy to już wiele razy.
- Czekaj, czekaj Włodek! Może teraz warto będzie pójść do pracy w inspekcji – zastanowił się obłudnie Ziutek.
- No, i zrywać gruszki z wierzby, którą potrząsa nasz ulubiony minister chcący wprowadzić nowoczesną hodowlę, przetwórstwo mięsne bez nas. W zasadzie jest to możliwe, ale pytanie na jaką metę. Tymczasem mamy na świecie znakomitą renomę, przebijają nas pod tym względem chyba tylko Rosjanie ze swoimi normami importowymi.
- Dobre, równajmy więc do rosyjskich standardów, a zajedziemy aż za Ural! Dziwne, że tam nie zdają sobie z tego sprawy. Inna sprawa, że polityka zawsze miała przewagę nad wiedzą, logiką.
- Zdawać, to może i zdają, ale jak to dobrzy gospodarze wolą nie płacić, gdy niekoniecznie muszą. Pieniądze na pensje i podwyżkę wynagrodzeń za masówki, jak pisze minister - by się pewnie i znalazły, ostatecznie mowa jest o stosunkowo niewielkich kwotach. Ale po co? Dopóki nie będzie musu, zostanie po swojemu, chyba że da się tak zamieszać, że w ciągu miesiąca powstanie wyśniony przez ministerstwo superinspektorat. Ten cały protest z bronią u nogi nie na wiele się zdał. Nasz pan minister lubi konkrety.
- Do protestu nie przystąpili lekarze z dużych zakładów mięsnych. Nie tylko całkowicie go bojkotowali, ale na wszelkie sposoby wybrzydzali.
- Tak, bo sądzą, że w ten sposób ugładzą ministerstwo. Oni zresztą już w jedenastym roku wychylili się podczas zimowych negocjacji płacowych i spowodowali, że nasza Izba nie ugrała tyle, ile powinna. Dostali swoje mięsiarze, a pozostały bzdurne stawki za nadzory w małych ubojniach, śmieszne wynagrodzenia za zabiegi przy masówkach.
- Mięsiarze uważają, że są niezastąpieni, a zapominają o haśle – straszaku – kontroli właścicielskiej, którą będą mogli robić przyuczeni w policealnych szkołach technicy. Osoby bez matury mają zgodnie z najnowszymi wytycznymi - zagwarantować wysokie standardy żywności. Zresztą zdaniem niektórych ministerialnych ekspertów całkiem możliwe do zrobienia, bo weterynaria będzie z kolei kontrolowała tych „ekspertów” i jakość towaru podobno zostanie zachowana.

W zasadzie tak można by podsumować dotychczasowe rozmowy z "naszym" ministerstwem. Niby to jeszcze nie koniec, minister wyznacza rozmaite kolejne terminy, ale jeżeli nie poczuje jakiejś rzeczywistej groźby, będzie dalej prowadził tą samą politykę. Mam wrażenie, że musimy podobnie, jak ci wspomniani wcześniej eksperci od łapania kurczaków – zastosować perswazje bardziej zrozumiałe dla ministerialnych demiurgów.

W inspekcji weterynaryjnej mamy coraz mniej lekarzy, ci co umieją leczyć uciekają z inspekcji, żeby robić. Zrobią wszystko, co się tylko da, aby zarobić godziwsze pieniądze. Na ich miejsce przychodzą pracownicy z najrozmaitszych branż uważających, że są powiązane z weterynarią. Słynne pytanie z filmu – „Poszukiwany, poszukiwana” – choć minimalnie skorygowane coraz bardziej dotyczy naszego zawodu. Ile weterynarii jest w weterynarii?

Dane źródłowe, jeśli ktoś by zechciał się zapoznać z brzmieniem urzędowych pism można znaleźć pod adresem: http://www.zachizbawet.pl/strona/ Są to trzy pisma z datą 17.09.2015
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jacek Sośnicki



Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Kalisz

PostWysłany: 25 Wrz 2015, 08:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ponieważ dotychczasowe rozmowy z Ministrem Rolnictwa i jego urzędnikami nie przyniosły spodziewanych rezultatów w postaci realizacji postulatów Porozumienia Wielkopolskiego jego sygnatariusze wzywają pracowników Inspekcji i lekarzy urzędowych oraz wszystkich lekarzy wolnej praktyki którym nie jest obojętny los koleżanek i kolegów pracujących dla Inspekcji Weterynaryjnej , do udziału w manifestacji przed Urzędem Rady Ministrów. Pikieta odbędzie się w dniu 6 października o godzinie 12 przed URM a dojazd autokarami na Torwar, organizują poszczególne Okręgowe Izby Lekarsko-weterynaryjne. Liczny udział lekarzy i pracowników Inspekcji Weterynaryjnej będzie widomym wsparciem dla słusznych postulatów płacowych Porozumienia Wielkopolskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zbigniew Kowalski



Dołączył: 21 Maj 2004
Posty: 932
Skąd: kujawsko-pomorskie

PostWysłany: 29 Wrz 2015, 18:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chcecie wiedzieć, gdzie poszły pieniądze na podwyżki płac?
To poczytajcie, tylko weźcie coś na uspokojenie... Najlepiej A-mol...

http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_qwvOh4qJSlvU0tZWOS01Q6G1nAve2Yew.jpg
Wszystko jasne!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 02 Paź 2015, 00:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja powiem lepiej!

Pan wojewoda dolnośląski (Wrocław) wydał rozporządzenie:
http://bip.duw.pl/bip/dziennik-urzedowy-i-ak/zarzadzenia-wojewody/2355,2015.html
lub bezpośreni dostęp do pliku
file:///C:/Users/wlodek/Downloads/Zarzadzenie_nr_378
nazywa się to oficjalnie:
Zarządzenie nr 378 z dnia 27 sierpnia 2015 r. w sprawie wdrożenia koncepcji scalenia nieruchomości stanowiących siedziby i będących w dyspozycji organów administracji zespolonej i niezespolonej Wojewody Dolnośląskiego
a najbardziej interesujący nas fragment brzmi:

2) Koncepcja 2 - scalenia siedzib Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych, Powiatowych Inspektoratów Weterynarii oraz Powiatowych Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa do siedzib Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych, mającego na celu obniżenie kosztów działalności wymienionych jednostek organizacyjnych;

Ludzkim językiem - inspektoraty do rozbiórki na inne cele pana Wojewody, inspektorzy do sanepidu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 06 Paź 2015, 09:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z ostatniej chwili! Jedziemy na Warszawę!!
W piątek o 15,30 minister wezwał do siebie naszego Prezesa i zapytał czy może jeszcze odwołać manifę. Prezes odpowiedział, że owszem, może, ale po podpisaniu podwyżek.

Obejrzyjcie smutne noski!
Łukaszewicz to nie Jakubowski!

Na Warszawę!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group