Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co dalej z "Medicusem"?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 198

PostWysłany: 17 Lut 2015, 23:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Doktorze Kowalski.
Tylko proszę, nie obrażać się od razu. Co głos, to polemika. Sądzę jednak, że raczy Pan trochę żartować. Ja też pamiętam czasy, kiedy krowa po operacji pozostawała w lecznicy, na leczeniu stacjonarnym i można jej było wymię smarować do woli. Rolnik dowoził jej jedzenie przez dwa tygodnie i wszyscy mieli dużo czasu. Może byłem młodszy, to i chęci i animusz był większe niż dzisiaj. Czasu się jednak nie cofnie. Tezę, że na tym smarowaniu można aż tyle zarobić, też trzeba między bajki włożyć, bo nikt dzisiaj tej oferty nie kupi.
Nie wątpię, że zalicza się Pan do prawdziwych luminarzy zawodu. Nie wątpię, że „wyciąga” Pan z jednej butelki Penstreptu ok. 450 złotych. Nie wątpię, że wydaje Pan rolnikowi należną z tego dokumentację, w tym dawkowanie leku na sztukę. Nie wątpię też, że więcej Pan już tego rolnika u siebie nie ogląda. Czy może się, gdzieś mylę?
Jeśli nadzór farmaceutyczny jest niewydolny, to niech lepiej sobie siędzie i odpocznie. Skoro nie panuje nad całością, to niech, co poniektórym nie robi krzywdy. Bo, po co?
Aha, cieszę się, że na tym forum podpisuje się Pan pełnym imieniem i nazwiskiem. Teraz niczego Panu nie brakuje.
Z poszanowaniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jacek Sośnicki



Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Kalisz

PostWysłany: 18 Lut 2015, 00:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panowie bądźcie bardziej asertywni w tej dyskusji, bo do niczego nie dojdziemy. Każdy ma prawo do własnego osądu sytuacji w jakiej się znajdujemy. Propozycje oddzielenia preskrypcji od dystrybucji to pomysł skandynawski gdzie lekarze mają wysokie dochody z usług i obrót lekami jest dla nich niepotrzebnym obciążeniem. U nas nie ma zwyczaju godnie płacić za konsultację czy umiejętności manualne lekarza jeśli jednocześnie nie zastosuje on skutecznego leku. Uważam, że powinniśmy zachować dostęp do stosowania leków a patologię w postaci wyłącznej dystrybucji, również tej wysyłkowej, zwalczać z całą surowością. Jeśli w małych wiejskich lecznicach lekarze "klepią biedę" a objazdowy krezus rozwożący leki po fermach w kilku powiatach nie nadąża nawet z wypisywaniem dokumentacji swoich "usług" to nie powinniśmy tego tuszować tylko dać mu po łapach. Jesteśmy zawodem zaufania publicznego a nie mafią, która w imię "solidarności zawodowej" miałaby kryć cudze brudne interesy. Gdyby Inspekcja kontrolując fermy wymagała bezpośredniej i sformalizowanej opieki a nie dopuszczała zdalny nadzór nad fermami zwierząt konsumpcyjnych, wówczas lekarzom w terenie opłacałoby się szkolić i rozwijać aby sprostać nowym wymaganiom. Jednak w sytuacji gdy pozostają im małe chłopskie chlewiki i obórki, gdzie produkcja ciągle się nie opłaca, trudno wprowadzać nowoczesne formy diagnostyki i leczenia. Jednak stojąc w miejscu , ciągle się cofamy i pozostaje nam coraz większe uzależnienie się od wyznaczeń PLW a w wolnych chwilach handelek, bo przecież usługa jest za droga dla "biedaka" z jedną krówką lub dwiema świnkami. Ideałem byłoby aby nawet "wiejski doktór" był w stanie wyżyć z 2 - 5 zgłoszeń dziennie ale wówczas te usługi musiałyby kosztować tyle co w Skandynawii a do tego jeszcze daleka droga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1301
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 18 Lut 2015, 00:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I tu, Włodku przesadziłeś. Zbyszek jest jednym z najdłużej piszących respondentów Medicusa. Akurat On nigdy nie ukrywał swojego nazwiska, więc Twoje "gratulacje" są trochę jak kula w płot.
Fakt, poglądy Zbyszka, moje i kilku jeszcze facetów nie idą "z prądem dziejów". Ot,wyznajemy przedziwne zasady mówiące, że lekarz pracujący w swoim zakładzie powinien brać pieniądze za leczenie zwierząt. Głupio to brzmi dziś, muszę przyznać Ci, Włodku rację. Nie podniecaj się też tymi "cenami" wyciąganymi z leków przez Zbyszka, ma on bowiem umiejętność wyjaskrawiania niektórych szczegółów w taki sposób, żeby zainteresowało to ewentualnych czytelników. Nie wierzysz w te ceny? Ja - też. Niemniej Myśl płynąca z poddania tak, na skróty jest prosta - nas, zresztą Ciebie, zdaje się też uczono czegoś innego. Kończyliśmy studia, żeby uprawiać swój zawód. Ot, dziadki, dziadki - o czym my bajdurzymy?
Patrz, cholera - prezes Sośnicki też jest z nami! [ Ale dziadzio! No nie? ]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Zbigniew Kowalski



Dołączył: 21 Maj 2004
Posty: 932
Skąd: kujawsko-pomorskie

PostWysłany: 18 Lut 2015, 09:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Daleko mi do obrażania się. Określenie " smarowanie maścią" użyłem tutaj w kontekście symbolu oddawania pola naszych usług innym podmiotom, naszym usługobiorcom. Co dzisiaj lekarz ma do zaoferowania z nabytych umiejętności? Bardzo mało. Inseminator bada na cielność, odkleja łożyska, rozwiązuje porody, właściciel fermy sam robi wlewy przy zaleganiach, wykonuje iniekcje. Dlaczego? Bo nam się nic nie opłaca, my nie mamy czasu, bo nam się nie chce rąk pobrudzić. I mamy to, co mamy- sprzedaż leków. Mam jeszcze cenniki naszych usług z lat 70-80 - tych. Na pierwszym miejscu były pozycje usługi wet, leki na samym końcu. A dzisiaj? Usługa jest niby w marży sprzedanego leku. Dzisiaj pozostała nam jeszcze tylko pieczątka, jeszcze.

PS Jeżeli ktoś poczuł się urażony- przepraszam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Piotr Kałużny



Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 329

PostWysłany: 18 Lut 2015, 15:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest źle, więc szukamy czegoś lub kogoś, kto by to zmienił.
Wszystkie dotychczasowe próby poprawy naszej sytuacji jak do tej pory niewiele zmieniły. To, co udało się osiągnąć wymagało niewspółmiernie wiele wysiłku i kosztów. Może powinniśmy zmienić sposoby działania?
Czy nie byłoby dobrze:
1.Oddzielić pracę w Inspekcji od kliniki?
Bardzo często inspektorzy traktują działalność leczniczą, jako dodatkowe źródło dochodów i traktują je po macoszemu. Zadowalając się nawet niewielkim zyskiem, byle tylko jak najmniejszym kosztem. Łącznie, poświęcając wolny czas, zdrowie, rodziny, uzyskują przyzwoitsze dochody i są w stanie godzić się wówczas na nie najwyższe wynagrodzenia w inspekcji. Jeśli nie można by było pracować na „dwóch etatach” może nie byłoby tylu chętnych do pracy w IW. Pracodawca (państwo) musiałby uatrakcyjnić ofertę. Jednocześnie pracując tylko w lecznictwie nie można by było się zadowolić tylko iluzorycznym zyskiem.

2.Oddzielić urzędówkę od kliniki?
Wszystko jak wyżej i dodatkowo konieczność utrzymania zlz, oraz niepewność zatrudnienia i brak osłon socjalnych. Po oddzieleniu tych typów działalności zadziałają te same mechanizmy jak wyżej. Warunki wykonywania „urzędówki” trzeba będzie polepszyć, zwłaszcza monitoringi, a w lecznictwie też trzeba będzie się cenić. W celu rozdzielenia „urzędówki” od kliniki należy instytucję wyznaczenia zastąpić kontraktem. Była już kiedyś o tym mowa (nie pamiętam dokładnej daty) używano tego argumentu, jako straszaka, a moim zdaniem kontrakt poprawiłby naszą sytuację.

3.Przypisać konkretne usługi do danego typu zakładu.
Jeśli kogoś tuż po studiach stać tylko na gabinet, w którym nie będzie można wykonywać np: sterylizacji, to nie będzie zaniżał cen tej usługi chcąc koniecznie chcąc zaistnieć na rynku. Jednocześnie chcąc podnieść kategorię swojego ZLZ będzie musiał na niego zarobić w związku z tym, też nie będzie zaniżał cen na usługi mieszczące się w jego ofercie.

4. Ustanowić wreszcie standardy usług?
Czy ktoś z nas chce leczyć się w szpitalach, przychodniach, gabinetach stomatologicznych jeśli nie spełniają one określonych standardów usług? Czy ktoś ma za złe, że istnieją w medycynie standardy tych usług?
Dlaczego więc tak bronimy się przed standardami naszych usług? Jak Izba ma ścigać dumping cenowy, jeśli brak wzorca jak dana usługa ma wyglądać? Jeśli zabiegi można wykonać przy użyciu żyłek wędkarskich, śrub monterskich, denaturatu, kalosza zamiast narkozy, bez pomocnika w asyście oczekujących klientów, odbierając jednocześnie telefony i t. p. to i wynagrodzenie może być niewielkie. Jak takie działanie połączyć z koniecznością rozwoju?

Sądzę, że prawne rozdzielenie naszych pięciu grup zawodowych może być sposobem na poprawę sytuacji.
Dalsze istnienie połączenia tych grup o jakże innych interesach, wzajemnie wchodzących sobie w rynek doprowadzi do ciągłego upadku naszego zawodu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Henryk Łój



Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 126
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: 18 Lut 2015, 22:16    Temat postu: moje zdanie Odpowiedz z cytatem

A może zrobić inny podział. Czytaliśmy niedawno, "spotkanie polskiej izby lek. wet. z niemiecką izbą lek wet. prywatnej praktyki". Czy nie powinniśmy pójść za Europą i podzielić naszą izbę. Nie mielibyśmy konkurencyjnych grup w jednej izbie. I jeszcze jedno, czy nie powinniśmy o naszych problemach rozmawiać. Spotkania......
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jacek Sośnicki



Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Kalisz

PostWysłany: 18 Lut 2015, 23:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę, że macie sporo racji, iż samorząd zawodowy powstał w myśl art. 17 Konstytucji RP aby sprawować pieczę nad właściwym wykonywaniem wolnego zawodu lekarza weterynarii w granicach interesu publicznego. Zawód Inspektora weterynaryjnego nie jest wolnym zawodem a coraz częściej nie potrzebny jest mu tytuł lekarza weterynarii ( wystarczy technik wet., zootechnik czy inż. rolnik). Lekarze Inspekcji chcieli wyjść z Izby ale Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nie mogą, ponieważ zajmując jakiekolwiek stanowiska dla których wymagany jest tytuł lekarza weterynarii muszą posiadać w myśl ustawy o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych, prawo wykonywania zawodu, które nadaje im samorząd zawodowy. Jeśli jednak inspektorem weterynaryjnym nie musi być lekarz weterynarii tzn, że nie musi on należeć do izby lekarsko-weterynaryjnej. Inspekcja jako grupa w obrębie wolnego zawodu lekarsko-weterynaryjnego ma zwykle nadmierną reprezentację w samorządzie co wynika z techniki przeprowadzania samych wyborów w rejonach. Wybory te odbywając się w siedzibach powiatowych inspektoratów wykorzystują powiązania służbowe i zależności lekarzy wyznaczonych co kończy się nadreprezentacją lekarzy państwowych i urzędowych. Czy jednak usunięcie inspektorów z Izby uzdrowi nasz samorząd i sprawi, że będziemy umieli wprowadzić standardy wykonywania usług, wprowadzimy właściwe ceny naszych usług i będziemy się nawzajem szanować. Ludowe porzekadło głosi" baba z wozu, koniom lżej" ale wóz trzeba dalej ciągnąć a przy braku zgody jaką drogą to czasem wcale "koniom" się nie poprawi. Być może oddzielna izba byłaby sposobem na zajęcie się tylko problemami wykonywania wolnej praktyki. Inspektorzy chętnie korzystają dziś z możliwości wykonywania wolnej praktyki ale niechętnie widzieliby aby lekarze wolnej praktyki zostawali Inspektorami czy PLW. Jest więc duża różnica w sposobie podejścia do wykonywanego zawodu i roli Izby. Bojkotując wybory do Izby lekarze praktycy tracą realny wpływ na sposób działania organów samorządu w których dominują państwowi i urzędowi lekarze, a sfery zainteresowań i priorytety mają zgoła inne. Od lat nie potrafimy tego zmienić w sposób demokratyczny więc może potrzebne są zmiany systemowe i ustawowe. Jak myślicie - możemy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 19 Lut 2015, 19:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

Jacek Sośnicki napisał:
Bojkotując wybory do Izby lekarze praktycy tracą realny wpływ na sposób działania organów samorządu w których dominują państwowi i urzędowi lekarze, a sfery zainteresowań i priorytety mają zgoła inne. Od lat nie potrafimy tego zmienić w sposób demokratyczny więc może potrzebne są zmiany systemowe i ustawowe. Jak myślicie - możemy?


- Nu możemy, ale bez Gradów i Uraganów się nie da.
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 198

PostWysłany: 15 Mar 2015, 11:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żarty żartami Panowie, ale może ktoś potrafi odpowiedzieć na pytanie, jakie w swoim poście z 17 lutego 2015r. zadał Pan Doktor Zbigniew Kowalski: -„ Kim jest w dzisiejszych czasach lekarz weterynarii?”
Sam próbowałem odpowiedzieć, ale nie mogę zebrać myśli. Może ktoś?..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Piotr Kałużny



Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 329

PostWysłany: 16 Mar 2015, 17:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

„Kim jest w dzisiejszych czasach lekarz weterynarii?”


Lekarz urzędowy to: listek figowy, chłopiec do bicia i kozioł ofiarny.
Inspektorzy też nie mają się lepiej, ale niech piszą sami o sobie, ja mogę być stronniczy.
Lekarze dużych zwierząt to głównie aptekarze żyjący z procentu od sprzedaży leków, lub prowizji producentów czy dystrybutorów leków.
Lekarze małych zwierząt są faktycznie lekarzami, niestety często nie są przedsiębiorcami.
Są też lekarze wykładowcy na uczelniach i prywatni utrzymujący się ze szkolenia innych lekarzy.
Jest też duża grupa lekarzy „hybrydowych” łączących różne atrybuty lekarzy z powyższych grup.
Jest też niewielka grupa prawdziwych lekarzy bez „plusów ujemnych”. Lecz ponieważ świat ewoluuje, a oni nie, to są na wymarciu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 198

PostWysłany: 17 Mar 2015, 23:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak. No tak, ale co jest domeną „ dzisiejszych czasów” w zawodzie? Co, je wyznacza?
Jeszcze raz wracam do innej wprawdzie, wypowiedzi Doktora Zbigniewa Kowalskiego,( bo staram się zrozumieć),: „ Moja weterynaria niestety umarła, wypaliła się. Ja już nie potrafię polemizować z młodymi wilkami, którzy nasz zawód uważają za zwykłą działalność gospodarczą. Przyszły nowe czasy, nowe trendy…”
A zatem, czym nowe różni się od starego?
Dawni pracownicy budżetówki, którzy podjęli pracę w Inspekcji Weterynaryjnej, dalej mają pobory gwarantowane. Im się nie zmieniło nic. Niby czasy dzisiejsze, a tu żywa skamielina.
Kto podjął działalność gospodarczą, ten dochód musi sobie wypracować sam. Musi się utrzymać. Wielu młodych lekarzy innego świata nie zna. Za normalne przyjmują kapitalistyczne zasady konkurencji na rynku pracy.
„Hybrydową weterynarię” uprawiają lekarze mający własną działalność i będący jednocześnie, z wyznaczenia, lekarzami urzędowymi. Niby samodzielni a podlegli PLW.
Tak, ja to widzę, ale może nie mam racji, może jest jeszcze inaczej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 18 Mar 2015, 07:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

- " Byt kształtuje świadomość". / Karol Marks/
- Nu, tak. To wiele wyjaśnia.
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 19 Mar 2015, 19:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Każdy jest kowalem swojego losu" - Ale Kolega Piotr Kałużny moim zdaniem w jasny sposób przedstawił obecny stan weterynarii. Kwestię oczekiwań i własnych słabości chętnie przerzucamy na wyimaginowanego przeciwnika. Sami nie potrafimy wyjść z minionych czasów i znaleźć się w nowym. W dyskusji piszą niektórzy koledzy o obrażaniu się sprowadzając dyskusje na margines zamiast podejmować konstruktywny dialog. Żeby było jasne.; Leczę duże i małe zwierzęta. Badam w maleńkiej ubojni i prowadzę stację wytrawiania. Irytują mnie handlarze lekami włóczący się po terenie gdzie prowadzę działalność. Wręcz kuriozalna jest opieka nad fermami prowadzona prze lekarza mającego siedzibę 400 kilometrów od fermy. To są te irytujące działania. A Izba - ma to w dupie. Bo wszystko jest zgodnie z prawem.
Miłego wieczoru Wink
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Piotr Kałużny



Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 329

PostWysłany: 20 Mar 2015, 11:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

„Domeną dzisiejszych czasów w zawodzie” jest nieskuteczna pogoń za zyskiem. Zamiast podnosić poziom swoich usług, stosujemy zasady z supermarketu. Ciągłe obniżanie cen, promocje, upusty. I tak jak w marketach tani towar wypiera dobry towar tak i u nas tania usługa wypiera dobrą usługę. Aby świadczyć złą usługę nie potrzeba kwalifikacji, więc pojawiają się podmioty niezwiązane z weterynarią, przejmujące nasz rynek. My tymczasem nie mamy już środków na rozwój, na odpoczynek, na nic. Jednocześnie też nie mamy chęci czynnie zwalczać tego złego dla nas trendu. Każdy z nas chce zmienić swoje postępowanie, ale jako ostatni, najpierw niech zrobią to inni, a ja w tym czasie nadal będę korzystał z obowiązującej „partyzantki”.
Mamy beznadziejne prawo, które w perspektywie doprowadzi nas do upadku, ale na dziś dobrze nam się w jego otmętach pływa i z wielkim krzykiem bronimy się przed zmianami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Stefan Maciejewski



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 194
Skąd: Łódzkie

PostWysłany: 20 Mar 2015, 22:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak kończyłem studia to obok mego domu pracował konwisarz. Wiecie jaki to zawód i co on wykonywał ? Tak będzie z wieloma obecnymi, na końcu zostanie tylko rozrywka, resztę wykonają roboty.Lepiej, taniej i szybciej.Postęp i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group