Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ZERO TOLERANCJI
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 23 Sty 2014, 01:37    Temat postu: ZERO TOLERANCJI Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

- To je straszne!!!


JOZIN Z BAZIN - nowa wersja po polsku

Poczułem przygody zew
maluchem przed siebie gnam.
W sumie trochę zamyślony
więc na skróty ruszam tam,
gdzie w mokradłach grasuje
ta bestia straszliwa,
co pożera miastowych
Jozin się nazywa.

Jozin z bazin pełznie przez moczary
Jozin z bazin znów szuka ofiary
Jozin z bazin już ostrzy siekacze
Jozin z bazin gryzie, dusi,skacze
Trzeba się go pozbyć
lecz nie każdy o tym wie
na Jozina działa tylko proszek DDT.

Przejeżdżałem przez wiochę
zatrzymałem się na znak
To kierownik wita mnie
leje wódkę gada tak:
Łeb Jozina zdobądź a
resztę bajki znasz już sam
oprócz ręki córki mej
PGR-u pół ci dam.

Ref.
Jozin z bazin pełznie przez moczary
Jozin z bazin znów szuka .........


Mówię muszę proszek mieć
no i samolota
Jutro Jozin będzie wasz
to prosta robota
Wszystko załatwione wnet
wzbijam się pod chmury
może uda mi się go
przypudrować z góry.

Ref.
Jozin z bazin biały jak lilija
Jozin z bazin już manatki zwija
Jozin z bazin do ściany przyparty
Jozin z bazin skończyły się żarty
Złapałem Jozina i nie wypuszczę go
jak zabraknie kasy
to sprzedam go do ZOO.
_________________
incognito


Ostatnio zmieniony przez Incognito dnia 28 Lut 2017, 19:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1161

PostWysłany: 24 Sty 2014, 20:48    Temat postu: Zero tolerancjii............?????????? Odpowiedz z cytatem

- KUPIĘ BYDŁO WYBRAKOWANE
niedziela, 08 grudzień 2013
kupie bydło wybrakowane, płatne gotówką
Telefon: 506062467 , Skup Tuczników niepełnowartościowych, końcówek z komór, również w niskiej wadze, oraz Macior brakowanych,, 510-393-371
data emisji: 2014-01-24 00:00:00
warmińsko-mazurski , http://poznan.naszemiasto.pl/ogloszenie/kupie_bydlo_pourazowe_wielkopolska,23428128,1,t,ido,idz.html , http://tablica.pl/oferta/skup-knury-maciory-bydlo-pourazowe-dojazd-na-miejsce-CID619-ID3iYC9.html#a20f93828f , http://tablica.pl/oferta/skup-knury-maciory-bydlo-pourazowe-dojazd-na-miejsce-CID619-ID3iYC9.html#a20f93828f , http://alegratka.pl/ogloszenie/skup-bydla-rzeznego-nawiaze-kontakt-z-23386290.html , http://sprzedambyka.pl/uboj-z-koniecznosci/skup-bydla-rzeznego-wybrakowane-pourazowe-52803.html i wiele wiele innych . Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
K.Majerski



Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 287

PostWysłany: 25 Sty 2014, 10:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powiadomiono specjalistę od programu " zero tolerancji". Czekamy cierpliwie na reakcję.

Od:
lekwetkmajerski@eranet.pl <lekwetkmajerski@eranet.pl>

Wiadomość E-Mail
Temat: zero tolerancji
Data: 2014-01-25 09:04:40
Do: wet@wetgiw.gov.pl



http://sprzedambyka.pl/uboj-z-koniecznosci/skup-bydla-rzeznego-wybrakowane-pourazowe-52803.html

http://tablica.pl/oferta/skup-knury-maciory-bydlo-pourazowe-dojazd-na-miejsce-CID619-ID3iYC9.html#a20f93828f

http://poznan.naszemiasto.pl/ogloszenie/kupie_bydlo_pourazowe_wielkopolska,23428128,1,t,ido,idz.html


lek.wet.Krzysztof Majerski
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Szymon Moniuszko



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 144
Skąd: PL

PostWysłany: 25 Sty 2014, 13:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pismo nie ma formy wymaganej przez kodeks postępowania administracyjnego, więc zostanie pozostawione bez rozpoznania.
A nawet jeśli by miało właściwą formę, to też zleją - czy to będzie izba, wiw, giw czy inne darmozjady - sprawdzono empirycznie.
_________________
Veterinaria: vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 25 Sty 2014, 13:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oni nie są od eliminowania podmiotów zajmujących się skupem padliny . Są to specjaliści od robienia nam wody z mózgu pisaniu donosów na lekarzy do prokuratorów ,do rzecznika izby i braniu łapówek .
Ale nic nie szkodzi pisać nie będą mogli mówić , ze nic nie wiedzieli.
Tak wygląda Polskie piekło .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1161

PostWysłany: 26 Sty 2014, 20:48    Temat postu: Czyżby....? Odpowiedz z cytatem

- http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15327531,Dlaczego_polecial_pulkownik_Gruszka___Chyba_stracil.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 27 Sty 2014, 10:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeczytajcie link podany powyżej . Fajna sprawa . Po tych rewelacjach chyba Donald posunie ze stołka Kazika , co by było chyba nam na łapę .
Akcje naszego guru Januszka spadają na łeb na szyje , nie długo osiągną wartość papieru toaletowego co by bardzo uspokoiło moją skołatana duszę .
Teraz wszystko jasne skąd takie parcie Januszka na walkę jaką wytoczył prywatnym . Akcja zero tolerancji spaliła na panewce ponieważ w internecie pojawiło się kilka ogłoszeń , że kupię padlinkę wołowinkę - czyli wszystko wróciło do normy . Aby utrzymać stołek wedle wyobrażenia Januszka potrzebna jest nowa akcja , tym razem pod pretekstem zanieczyszczania mięsa pozostałościami chemicznymi trzeba odwrócić uwagę gawiedzi i skierować działania na lekarzy klinicystów i w ten prosty sposób Januszek zachowa stołek . Ale co złego uczyni zawodowi to inna para kaloszy . Dla własnego interesu ten prostak jest gotów na wszystko . Dla niego niema żadnych " świętości". Skoro facet wyparł się własnej rodziny by zasiąść na tronie to co dla takiego degenerata są jakieś moralne zasady .
31 stycznia wielka nasiadówa w jaskini lwa . Już nie długo zobaczymy jakie działa przeciw nam wyciągnie ten " czystej krwi rycerz ". Dobrze nie będzie ale co nam krwi napsuje to tego nikt nam nie odbierze .
Życzę miłego dnia Olo Oszołom z Kieleckiego .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 28 Sty 2014, 12:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zapraszam na stronę tytułową Medicusa, do przeczytania artykułów:

http://www.medicusveterinarius.pl/?s=artykuly&a=300

http://www.medicusveterinarius.pl/?s=artykuly&a=298
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 28 Sty 2014, 20:47    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!
- Co, jeśli na ten przykład Izba odda 31.01. swoje kompetencje?
- To, już będą inne... cztery litery.
- I, co wtedy?
- Aż strach się... jejbać!
- A, może...listy, podpisy, nowe zjazdy i nowe wybory?
- Kto wie?
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 28 Sty 2014, 22:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam . Włodek napisał kolejny artykuł - zachęcam do przeczytania , w którym pragnie uświadomić Kolegom o zagrożeniach jakich możemy się spodziewać ze strony rządzących , czyli pomazańców , którzy uwierzyli w swą boskość i nie omylność i wiarę w samych siebie , że to oni i nikt więcej są solą tej ziemi .
Ale do rzeczy strach nawet pomyśleć co się stanie jak te oszołomy choć w części zrealizują swoje chore pomysły . Oznacza to tylko jedno koniec weterynarii w obecnym kształcie a samorząd zawodowy stanie się marionetką w rękach inspekcji . Ich zapędy na władzę i przejęcie całkowitej kontroli nad częścią kliniczną w weterynarii oznacza tylko wprowadzenie zamordyzmu , łapówkarstwo i Bóg wie tylko co jeszcze . Nie myślcie , że te plagi egipskie spadną tylko na lecznice wiejskie . Nic bardziej mylnego z całą siłą surowości dotkną również tych od piesków i kotków . Ale mamy to na co sobie zasługujemy . Nasza bierna postawa w zeszłorocznych wyborach do izb teraz zaczyna przynosić owoce . Inspekcja przejęła władzę i z tego korzysta . Moje kasandryczne przepowiednie się sprawdzają ale marna to pociecha . Żeby nie być gołosłownym to przytoczę jeden fakt . Jeszce niczego w prawodawstwie nie zepsuli ale zaczynają już kąsać i to dotkliwie wykorzystując rzeczników odpowiedzialności zawodowej jak są próby wykorzystywania prokuratury celem zastraszania krnąbrnych i nie zależnych . Milczał bym w tym temacie , gdyby rzeczywiście inspekcja miała rację i są sprawy , którymi te instytucje winny się zająć . Jako pełnomocnik obwinionych prowadzę trzy sprawy przed sądem koleżeńskim i jedną przed sądem powszechnym jako doradca a zarazem ekspert obrońcy . To jest tylko maleńka wzmianka tego co was czeka . Nieudolna próba zastraszenia mnie . Wniosek inspekcji o pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej do prokuratora wojewódzkiego za szkalowanie dobrego imienia inspekcji na tym forum . Jestem ciekaw co nowego pod moim adresem jeszcze wymyśli miejscowy kacyk .
Koledzy jeżeli dziś zbagatelizujemy zagrożenia to jutro będzie za późno , będziemy słono płacić za swą bierność i brak odwagi . Oby rachunek za grzech zaniechania był dla was łagodny i łatwy do strawienia .
Olo Oszołom z Kieleckiego .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1161

PostWysłany: 30 Sty 2014, 13:04    Temat postu: ...zero tolerancji .... Odpowiedz z cytatem

Panowie tak nie można !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - Gabinetów rozliczne są rodzaje. Bywają z pozłacanymi klamkami, ale są i niskobudżetowe. istnieją gabinety ogrzewane, a można też znaleźć niskokaloryczne. Można powiedzieć, że weterynaria to wcale nie McDonald, albo KFC, czy Starbucks, lecz zbieranina maści wszelakiej. Ale to dobrze, bo różnorodność jest podobno miła wyższym istotom, lecz chyba nie do końca. Niemniej działania Izby idą w kierunku unifikacji zakładów leczniczych, nawet mimo tego, że został wprowadzony urzędowy podział na gabinety, przychodnie, lecznice i kliniki. Są organy zajmujące się kontrolą tych zakładów, spełnianiem przez nie wymogów zapisanych w przepisach. W praktyce okazuje się, że zakłady nie zawsze mieszczą się w przypisanych im ramach. Powiedziałbym, że częściej się nie mieszczą… Są więc takie, które a’prori nie spełniają zakładanych kryteriów, ale i takie które zdecydowanie je przekraczają nawet in plus. 

Dla wszelkich instancji kontrolnych każde odchylenie od zakładanej normy wydaje się być błędem, bezprawiem nieomalże. Weźmy sobie na tapetę taki nominalny gabinet, który w rzeczywistości spełnia wymogi kliniki. Takie przekroczenie standardu swoją drogą jest dosyć wygodne, bo taki zakład przy każdej kontroli jest rozliczany z wymogów stawianych o kilka oczek niżej. I wymogi takie – spełnia choćby niechcący. Gorzej, gdyby był rozliczany w swojej faktycznej klasie, wtedy pewnie coś na niego by się znalazło… 
Skąd się bierze taka sytuacja? Ano zwyczajnie, z niechęci do dyskutowania o parametrach zakładanych przez przepisy. Po co dyskutować z osobami kontrolującymi o niespełnieniu jakiegoś warunku, kiedy można wszystkie granice niechcący przekroczyć i każdą próbę dyskusji ucinać krótko: - nas to nie dotyczy. Wszystko by było dobrze, gdyby tego typu gabinet nie używał na wszelakich szyldach w ramach "nazwy własnej" - określenia na przykład - klinika. Okazuje się, że odnośnie nazw własnych – przepisy weterynaryjne nic nie mówią i kontrolujący mają pasztet do zjedzenia. Jak widać, skromność zewsząd popłaca! Niespełnienie norm skutkuje wnioskami pokontrolnymi, które trzeba wypełnić i raportować kontrolującemu. 

Drugi biegun, czyli na ten przykład duże zakłady lecznicze pełniące de facto funkcje hurtowni leków, to już znacznie poważniejszy problem. I nie jest to problem złej rejestracji, tylko ewidentne łamanie zasad. Bezkarność takich praktyk pociąga za sobą naśladowców. Nie będę próbował tworzyć jakichkolwiek statystyk w tym zakresie, bo wtajemniczeni w arkana zawodu te statystyki doskonale znają. Ból to jest nasz powszechny i jakoś nikt z tym nie potrafi z nim poradzić. Kontrole, sądy izbowe i powszechne nic nie dają, zjawisko rozprzestrzeniła się szczególnie mocno wśród lecznic wiejskich i małomiasteczkowych. 

Oczywiście, zakłady z większych miast także mają swoje przywary, zarzuca się im na przykład prowadzenie sklepików z konfekcją wszelaką dla zwierząt towarzyszących. Niektórzy co bardziej purytańscy kontrolerzy twierdzą, że przejście psa przez sklep dla tychże psów przeznaczony powoduje skażenie pomieszczenia, a o dekontaminacji jakoś nikt nie myśli. Poza tym, kto to widział, żeby lekarz sprzedawał sianko dla chomików? Cóż, w każdej religii istnieją ortodoksyjne odłamy, tak samo i w naszym zawodzie mamy do czynienia z mniejszym, lub większym ostracyzmem względem odchyleń od światłej linii przepisów. Osoby reprezentujące ten nurt twierdzą, że w przypadku odchyleń od ideału - mogą się do nas przyczepić choćby i media. Media mają bardzo wysoką lepkość, nigdy nie wahają się przed odbrązawianiem pomników, czy mieszaniem z błotem najbardziej nawet praworządnych osób. Niemniej pojawiła się jaskółka wieszcząca wiosnę w przepisach weterynaryjnych. Wiosnę z wszelkimi szykanami aury, wiosnę, która pewnie ruszy w posadach całą prywatną weterynarię. 

Dotychczas administracja weterynaryjna nie zajmowała się zakładami leczniczymi z braku odpowiednich przepisów. Może to zresztą dzięki temu Janusz Korwin Mike stawia nas za wzór do naśladowania przez medycynę ludzi. Czasy się jednak zmieniają i w oddali słychać gromy. Grzmi w całej Unii, a dzieje się to z powodu lekooporności wśród bakterii. Weterynaria została obarczona częścią winy za kształtowanie tego zjawiska. Niektóre państwa podjęły już działania prewencyjne, inne są w trakcie organizowania się do walki z ewolucjonizmem wśród bakterii. Najwidoczniejsze, najszerzej propagowane w mediach są działania rządowe polegające na zacieśnianiu rygorów w stosowaniu antybiotyków. Polska nie jest może, jak przed laty państwem ogólnie przodującym na świecie i w Europie, ale ma przynajmniej ambicję żeby nie wlec się w ogonie. 

Dobrze się składa, bo ministerstwo zajmujące się między innymi hodowlą zwierząt niejako przy okazji realizowania unijnych wytycznych - dokona małej rewolucji w naszych skromnych zakładzikach leczniczych, będących (jak się okazuje) kamieniem węgielnym w ewolucji bakterii. Zmiany, jakich już dokonały niektóre państwa zdają się sugerować też kierunek rewolucji w naszym kraju. Niemcy na ten przykład zdecydowali się na szeroką akcję przypominającą lekarzom weterynarii zasady antybiotykoterapii. Metoda zewsząd godna przyklaśnięcia i szacunku, niemniej w oczach unijnych urzędników nie znalazła uznania. Ów brak uznania wywodzi się z faktu, że jedynym urzędowo policzalnym kryterium ograniczenia ekspansji antybiotykoopornych szczepów bakterii wydaje się być ograniczenie ilości stosowanych antybiotyków. Od 2010 roku. po dziś dzień uczeni niemieccy kłócą się, czy obniżenie spożycia antybiotyków przez zwierzęta mieści się, czy przekroczyło wartość błędu statystycznego. Dużo lepsze efekty mają za to w Danii. Tam zużycie antybiotyków spadło o 50%. Wiąże się to z wprowadzeniem systemu kartkowego. Tak, tak, w Polsce swego czasu też przerabialiśmy kartki na cukier i dorobiliśmy się upadku cukrownictwa. Niemniej duński system polega na przyznawaniu kolorowych kartek (forma mandatów karnych) hodowcom przekraczającym odgórnie ustalone progi zużycia antybiotyków. Jak na złość właścicielom ferm, te normy rokrocznie są zmniejszane! 

Co by tu nie mówić, jednak widoczne i możliwe do przedstawienia żarłocznym na afery mediom efekty mają w Danii. Nie jest w tej chwili ważne, czy spada populacja szczepów opornych, bo tych bakterii jest niczym gwiazd na niebie i policzyć się ich nie da. Wychodząc ze ściśle teoretycznego założenia, że bakterie niemające kontaktu z antybiotykami – oporności nabierać nie będą. Wobec powyższego zrobiony został pierwszy krok polegający na widocznym dla wszystkich, a szczególnie dla laików - ograniczeniu zużycia antybiotyków. Bruksela woła wszystkie swoje kraje o przedstawienie, jeśli nie efektów, to przynajmniej programów poszanowania dla antybiotyków. Przyjmuje się, skądinąd całkiem słusznie, że racjonalizm w stosowaniu antybiotyków jest pierwszym krokiem do wyhamowania niekorzystnego dla ludzkości kierunku ewolucji. 

Polska administracja szturmem wejdzie w ogólnoeuropejski program, a przy okazji prawdopodobnie ukróci dziką swobodę nader mocno skapitalizowanych zakładów leczniczych dla zwierząt. Może nawet uda się doprowadzić do sytuacji podobne j jak w ludzkiej służbie zdrowia? Są państwa, które zarzuciły, jako nieefektywny kapralski dryl, ale są i takie w których społeczeństwo, zdaniem ich najbardziej wyeksponowanych przedstawicieli jednak wymaga wojskowych metod. Polska najwyraźniej zalicza się do jednej z tych grup. Do której? Nie mi to oceniać, mam za małą wiedzę w tej materii. 

Pomówmy teraz o roli państwa w ewolucji bakterii. Wysoko postawiona hodowla w dużych duńskich fermach, koncentracja zwierząt, wąska specjalizacja właścicieli tych ferm spowodowały pewien zgrzyt. Dania ma bowiem od lat pewien problem z lecznictwem, tam oficjalnie lekarze prowadzą działalność nieco przypominającą pracę komiwojażera, mało który zajmuje się wykonywaniem jakichkolwiek zabiegów. Wszyscy tylko diagnozują i piszą recepty. Mówią, że sprzedają wyłącznie wiedzę, a nie parają się sklepikarstwem. W związku z taką sytuacją kontrola zużycia antybiotyków została w Duńskim państwie opuszczona na poziom ferm. To ferma musi się rozliczać z ilości zakupionych antybiotyków, z przestrzegania limitów. Informacje o ilości tych preparatów są przekazywane do centrali przez niektórych lekarzy który jako przykład archaizmu jednak sprzedają leki, apteki i młyny paszowe. Porównanie tych wartości z bazą danych o pogłowiu w danej fermie umożliwia wyliczenie miesięcznego zużycia w każdej z ferm. Przekroczenie limitu, już wspomniałem skutkuje konsekwencjami. 

Polska administracja wobec Brukseli musi wykazać się następującymi działaniami - wdrożeniem odpowiedniego programu i efektami w postaci spadku ilości stosowanych antybiotyków. Pewien szkopuł tkwi w tym, że nie posiadamy jeszcze umiejętności policzenia zużycia antybiotyków. Dotychczasowe działania w tym zakresie mówią wprawdzie, że mieścimy się w europejskich normach, nasze standardy matematyczne są niestety niewystarczające dla unijnej biurokracji. Powoduje to konieczność wprowadzenia nowoczesnych, zrozumiałych dla urzędników unijnych metod miareczkowania problemu. 

Wprawdzie mamy wspaniałe i inteligentnie rozbudowane przepisy farmaceutyczne ale, właśnie ale - te przepisy, tak naprawdę znają prawie wyłącznie organy kontrolujące, reszta lekarzy leczy, jak się da... Należy jednak przyznać, że w naszym kraju raczej nikt nie szafuje bakteriocydami, bo są drogie. O wprowadzeniu niemieckich zasad raczej nie będziemy mówić, gdyż nasze podejście do wszelkich odgórnych nakazów i zarządzeń jest niezwykle liberalne. Co w tym układzie ma zrobić biedne ministerstwo? 

Logika działań jest ukierunkowana wielotorowo ze względu na konieczność wdrożenia niektórych zalecanych schematów. Mamy niby policzone zwierzęta, są one w tajnej bazie danych ARiMR. Nie będę rozwijał tematu. Specjaliści wiedzą o co chodzi. Jest też baza danych o lekach sprzedanych przez hurtownie, ale te dane są niezbyt spójne. Jeden lek może na przykład nosić kilka nazw, może być rozmaicie konfekcjonowany. Kolejnym zadaniem jest uwiarygodnienie informacji pochodzących od lekarzy. W takiej osławionej Danii lekarzy leczących świnie jest 80 (słownie – tyle samo co cyframi). W Polsce - deczko więcej. Główny Inspektorat chce to skontrolować. Tymczasem kontrolerów na kraj jest coś około dwudziestu, bodajże po jednym na województwo. Kontrolerzy muszą więc zejść pod strzechy, miało by ich być według planów GLW - 300. Statystycznie po jednym na powiat. Dodatkową atrakcją mają być kolejne zmiany ustawowe polegające na przesunięciu kompetencji w dziele rejestracji lecznic. W miejsce dotychczasowych, niekompetentnych działań Izb mają wejść Lekarze Powiatowi, ich kompetencją ma się stać wydawanie decyzji ustanawiających i - likwidujących zakład. Aż strach się bać, co to się może porobić! 

Do tego unijnego zamieszania dochodzi nasze piekiełko związane ze sprawami gospodarczymi. Solidarność zażądała likwidacji umów śmieciowych, premier przystał na te żądania. Oj, co to będzie, co to będzie. A Inspekcja planuje przechwycić kierowanie zakładami leczniczymi nie tylko poprzez szczegółową kontrolę leków, ale i poprzez odpowiednie wpisanie się w przepisy gospodarcze. Przez kilka ostatnich lat dzięki działaniom Izby udało się wprowadzić trochę swobody w sposobie rozliczania podatków, a tu masz ci babo placek, znowu wszystko zostanie postawione na głowie – czytaj poprawione przez ministerstwo. Nie napiszę, czy nowe regulacje będą wynikały z potrzeb lekarzy wolnej praktyki, czy z chęci pełnego nadzoru, jaki chce sprawować Inspekcja. Nie, nie śmiem nawet myśleć, czyja opcja przeważy. Mój strach bierze się między innymi ze wspomnień o działaniach Rady Krajowej, która jako jeden z pierwszych kroków wysłała do ministra Rostkowskiego prośbę o przywrócenie konta specjalnego obciążającego lekarzy wyznaczonych haraczem w wysokości 7%. Na szczęście – nie udało się! O Błogosławiony Panie Ministrze! Tylko Tyś nam Panem! Tylko Twoja (w tym wypadku) wola niechaj nam się dzieje. Niechaj marnie sczeźnie Rada Krajowa, co to takie głupie pomysły ma! 

Chwilowo, tak na kolanie udało mi się zestawić tylko tyle faktów. Co będzie - pokaże niedaleka przyszłość. 31 stycznia odbędzie się w Min. Rol. spotkanie robocze dla władz inspekcyjnych i izbowych, poświęcone ograniczeniu zużycia antybiotyków w lecznictwie weterynaryjnym. Zacznie się to od przedstawienia wyników kontroli lecznic, które jak przypuszczam okażą się porażające, później zostanie przedstawiony program działań naprawczych. Aż strach się bać! Tym bardziej, że jako jeden z podpunktów jest przewidziane wystąpienie rzecznika odpowiedzialności zawodowej, mówiące o jego roli i możliwościach działania w zakresie zapewnienia zgodnego z prawem obrotu produktami leczniczymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 30 Sty 2014, 23:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiadomość dnia .
Dziś w Krajowej Radzie odbył się konwent prezesów Izb Okręgowych .
Głównym tematem spotkania był chory pomysł Związka przejęcia kontroli nad zakładami leczniczymi przez Inspekcję .
UWAGA !!!
Wszyscy prezesi jednogłośnie wyrazili swój sprzeciw wobec zamierzeniom przejęcia kontroli nad zakładami leczniczymi przez inspekcję .
Szanowni Koledzy chylę głowę przed wami za wyraz odwagi i zachowaniu zdrowego rozsądku . Wasze stanowisko daje nadzieję na lepsze jutro .
Pozdrawiam Olo Oszołom z Kieleckiego .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1161

PostWysłany: 01 Lut 2014, 14:58    Temat postu: ......zero ...... Odpowiedz z cytatem

- http://cenwet.pl/index.php/public/main/verify_agree , - http://cenwet.pl/index.php/contact
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 18 Lut 2014, 01:36    Temat postu: Zero... Odpowiedz z cytatem

Zero tolerancji...
http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=2DDE5A29
http://www.bpj.com.pl/strona_glowna?more=74544406
http://www.wetgiw.gov.pl/files/aktualnosci/31-01-14-komunikat-glw3.pdf
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1306
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 02 Kwi 2014, 15:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rude stworzenia nadrzewne zajmujące się zawodowo konsumpcją i przechowywaniem orzeszków, w trakcie czynności służbowych wymieniają między sobą arcy ciekawe poglądy. Mówią mianowicie, że były Główny Lekarz Weterynarii ma zostać Dyrektorem Departamentu Weterynarii i czegoś tam jeszcze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group