Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czyżby media wypowiedziały wojnę weterynarii?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1308
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 06 Kwi 2013, 22:22    Temat postu: Czyżby media wypowiedziały wojnę weterynarii? Odpowiedz z cytatem

Nie ma dnia, żeby nas nie punktowali. Co się dzieje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stefan Maciejewski



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 194
Skąd: Łódzkie

PostWysłany: 06 Kwi 2013, 22:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedyś cykliści i żurnaliści.Teraz my.('Sad')
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1308
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 00:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W zasadzie przy aż tak licznych przewinienieniach lecą głowy nie tylko na dole. Co się dzieje, że nic się nie dzieje? Kanonada trwa, aż miło i nic? Lecą płotki, winni ci, co brali bezpośredni udział. Czy tak rozliczne niedociągnięcia są winą wyłącznie tych, co je popełnili? A może coś jest nie tak z organizacją? Sprawy może nie załatwić wprowadzenie nowej Inspekcji pod tym samym berłem.
PSL wyrywa się z koalicji, minister Kalemba nie nadąża z gaszeniem pożarów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 01:51    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

Włodek Szczerbiak napisał:
Nie ma dnia, żeby nas nie punktowali. Co się dzieje?

- Melduj Kubek!
- Garda wyżej. Podwójny lewy prosty. Prawy sierp na szczękę.
Kończysz lewym na wątrobę. BINGO!
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 08:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włodek Pyta co się dzieje ?

Włodku to jest zwykła ściema ze strony rządzących . Sami zdemontowali nadzór nad żywnością pod dyktando mafii mięsnej , narobili smrodu a teraz zastanawiają się jak wydostać się z tego bagienka , jak oczyścić swój wizerunek .
Socjotechnika się nie zmienia od lat . Od tego są pismaki , które skutecznie odwrócą kota ogonem . Ale żeby to wyglądało na cacy i klęskę trzeba przekuć w sukces do tego są potrzebne stosy i kozły ofiarne , które należy spalić ku zadowoleniu gawiedzi .
A jak się dołoży do stosu worek koksu to sukces jest pewny . Za dodatkowe paliwo na stosie służy zapowiedz ministra o rychłym powołaniu super inspekcji .
W ten oto prosty sposób brudne grajcary zalegają prywatne sejfy , słuszna partia odzyskuje zaufanie społeczne , dyspozycyjni urzędnicy mogą spać spokojnie , a społeczeństwo dalej będzie karmione padliną .

Tyle słowa na dzień dzisiejszy Amen .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1161

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 08:32    Temat postu: - " Czyżby media wypowiedziały wojnę weterynarii? " Odpowiedz z cytatem

Drogi Adminie toż to cud - medialny - Cud (z łac. mirari = dziwić się) - w wielu religiach określenie niecodziennego, nieprawdopodobnego wręcz zjawiska lub zdarzenia, którego nie da się racjonalnie wyjaśnić przez odwołanie do przyczyn naturalnych, a które będąc niepojętym i niewyjaśnionym przez znane człowiekowi prawa natury, uważane bywa za sprzeczne z tymi prawami i za wyraz ingerencji Boga lub sił nadprzyrodzonych należącej do białej magii .Biała magia – termin występujący najczęściej w baśniach . W przeciwieństwie do czarnej magii obejmuje działania na korzyść innych tudzież używane do dobrych celów lub przynajmniej niewyrządzające nikomu szkody. Użytkownicy białej magii zwani są czarodziejami weterynaryjnymi potocznie - weterynarzami .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
K.Majerski



Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 287

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 11:50    Temat postu: Re: Czyżby media wypowiedziały wojnę weterynarii? Odpowiedz z cytatem

Włodek Szczerbiak napisał:
Nie ma dnia, żeby nas nie punktowali. Co się dzieje?

Nie martwiłbym się tym , że media zrobią porządek w weterynarii. Przypominam sobie, że izba w czasie protestu lekarzy sama doniosła do Komisji Europejskiej ds Rolnictwa o nieprawidłowościach jakie mają miejsce w polskiej weterynarii. Do dnia dzisiejszego brak reakcji.
Tą "robotę" zrobią za nas media i może to wyjść nam wszystkim tylko na zdrowie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1308
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 12:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaraz, zaraz! Mówicie, że ten cud ma się przekuwać w dobro. Tymczasem jest przecież tak, że na jaw wychodzi nie tylko nieuctwo, brak umiejętności rozmowy z dziennikarzami. Teraz dziennikarze biją całkiem na ślepo. Okazuje się, że ich ciosy są celne nawet w wypadku placówek doskonale sprawujących się pod względem papierologicznym. Dokumentacja zdaje się grać, a praktyka pokazuje, że dzieją się cuda - stop, cuda to rzeczy dobre, więc dzieją się czarnomagiczne zaklęcia. Białe okazuje się niekoniecznie białe.
Te ciosy zadawane przez dziennikarzy postawią cały pion lekarzy urzędowych na baczność, spowodują nadzwyczajne zaostrzenie kontroli. Zastanawiam się, czy takiego czegoś chce minitserstwo samonadzorowane przez nas. Myślę, że nie. Myślę, ze nie o to tu chodzi. Gdybyśmy opuścili przyłbice i poszli zgodnie z procedurami, rozporządzeniami - cały przemysł przetwórczy mógłby - przynajmniej w pierwszej chwili - stanąć. Stąd zastanawiam się, czy cios nie padł gdzieś z boku. To jest cios bezpośrednio w nas, choćby jak idiotyczny reportaż w Uwadze o koniach weterynarza: http://vod.pl/uwaga-konie...h,124474,w.html
Dziennikarze reagują piegami na hasło weterynarz. A nasi na widok dziennikarza uciekają, gdzie pieprz rośnie zamiast stanąć z nieukiem do szermierki.
Ot, z tym koniem - ja bym zaczął od spytania dziennikarza - czy konie chodzą po kręgach do cna wyjedzonych, po gołym piasku, czy też są przepalowywane gdy kończy się żarełko. Następne pytanie, jakie bym postawił - to okrywa włosowa - czy jest brudna, oblepiona błotem, ekskrementami, czy wyczyszczona. Wszystkie pokazane konie miały długą, wełnistą sierść przystosowaną do warunków atmosferycznych. To nie były łyse araby. Poprosiłbym o pokazanie wystających z głodu kości. Bym też zapytał gościa, czy widzi, że konie podchodzą do właściciela z zaufaniem i przyjaźnią. PLW - zachował się jak pachołek dziennikarzyny. Robił wszystko pod dyktando dziennikarza. Jedźmy dalej - przeprowadzka koni pod wiatę nieprzystosowaną do tego celu - toż to woła o pomstę z nieba, a nakazał to lekarz powiatowy. Inspekcja ustawiała lekarza, który zajmuje się końmi od lat, doskonale zna ich potrzeby, behawior i cechy indywidualne - samemu nie mając jakiegokolwiek pojęcia o trzymaniu koni!
W Narewce lekarz weterynarii też sprawił wrażenie zagonionego przez dziennikarza. Ci lekarze nie rozumieją, że dziennikarz się nie zna na naszej robocie, zadaje idiotyczne pytania, wyciąga jeszcze głupsze wnioski. To trzeba prostować, jak opinię dziecka z przedszkola. Nie wolno dać się zapędzić w kozi róg napastliwymi pytaniami. Trzeba dać sobie wziąć pierwszy oddech, nie odpowiadać "z marszu". Gdy mnie ktoś zaskakuje głupim pytaniem, zwykle głupio odpowiadam. Trzeba się chwilę zastanowić nad odpowiedzią. Tą chwilę w reportażu da się wyciąć.
Nie pozwalajmy debilom robić z nas idiotów!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 12:29    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

- Melduj Kubek!
- Brawo Włodku, lewy na wątrobę!
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1308
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 12:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na początek, gdy przychodzi do nas dziennikarz - trzeba go wytrącić z ataku. Ot wpada taki z mikrofonem, kamerą i trzema asystentami:
- Co pan, jako weterynarz wie o...
- "Przede wszystkim dobry wieczór państwu" - (słynny cytat z Wałęsy), kawki, herbatki? Z cukrem, słodzikiem, czy na surowo?
- Pan jest tu weterynarzem?
- A pan pismakiem? Może będziemy używali poprawnych tytułów zawodowych, chyba nie chce mnie pan tu obrażać?
- Pani Efemeraldo! Pani pójdzie poszukać jakiegoś magnetofonu, bo państwo chcą mnie nagrywać! My też sobie nagramy tych państwa, żeby nie było niedomówień na temat zmontowania materiału.
- Więc, zanim dotrze magnetofon - o co PAŃSTWU chodzi, w czym mogę PAŃSTWU pomóc?

Wysłuchajmy problemu, ale odpowiedź zacznijmy, gdy się uspokoimy, zrozumiemy pytanie, znajdziemy linię obrony. Nigdy nie nagrywać na komórkę, a przynajmniej nie od razu. Chodzi nie o nagranie, a o CZAS!!!

Przejąć inicjatywę. Tak jak przejmujemy inicjatywę w chlewni, oborze, tak jak powiatowy przejmuje inicjatywę podczas rozmowy z podwładnym! Nie dajmy robić z siebie dupków!

I pamiętajmy! Koniecznie z miłością do petenta. Uśmiech! Uśmiech jak co najmniej u pana Macierewicza! Nóżki jaśnie dziennikarza ucałować, a przy okazji wytrzeć nos w jego nogawkę!


Ostatnio zmieniony przez Włodek Szczerbiak dnia 07 Kwi 2013, 12:51, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 261

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 12:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Ha, ha, ha! BINGO! Very Happy
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1308
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 13:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obowiązkowe szkolenie!!!

http://trenermedialny.blogspot.com/2011/07/10-porad-jak-rozmawiac-z-dziennikarzem.html

http://www.alertmedia.pl/baza_wiedzy,jak_rozmawiac_z_dziennikarzami_przez_telefon,32,0.html

http://pressence.com.pl/?m=m57

http://demotywatory.pl/3715032/Tak-sie-rozmawia-z-dziennikarzami

http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=115430&rob=Albert_Einstein_wiedzial,_jak_rozmawiac_z_dziennikarzami

http://mentat.salon24.pl/31422,jak-rozmawiac-z-dziennikarzem-poradnik
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
K.Majerski



Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 287

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 13:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włodek Szczerbiak napisał:
Gdybyśmy opuścili przyłbice i poszli zgodnie z procedurami, rozporządzeniami - cały przemysł przetwórczy mógłby - przynajmniej w pierwszej chwili - stanąć.

Włodku, kto to ma zrobić ? Czy znów lekarze wolnej praktyki ?
Śledzę dyskusję z przedstawicielem lekarzy inspekcyjnych i nabieram przekonania, że na tych Panów liczyć już nie można. To samo można powiedzieć o lek.wet.badających w zakładach mięsnych, którzy za parę obiecanych grajcarów zdradzili kolegów i rozbili protest, który mógł przynieść wiele pozytywnych zmian w naszym zawodzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1308
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 14:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krzysztof! A kto robi takie rzeczy? Główny Lekarz Weterynarii, zastępcy? Jak do tej pory po łbie dostają wszyscy, tylko nie wierchuszka! Ci są spolegliwi wobec potrzeb przemysłu mięsnego i mają spokój. Zważ, że wydane zostały polecenia, które mamy respektować, a nie zostały te polecenia nijak nazwane. Została wprowadzona nowa procedura obsługi spędów, ale z pominięciem drogi służbowej i z zaznaczeniem, że obowiązuje do odwołania. Podpis nieczytelny, pieczątki, albo nazwiska - brak.
No, komu na głowę spadnie cały kłopot, A?
Jeśli chodzi o szanownych Targowiczan - przejecholi się na własnym "sukcesie". Ów "przedstawiciel lekarzy inspekcyjnych", o którym wspomniałeś - poprzez Instrukcję "500" spowodował, że po "zwycięstwie" nowe stawki rzeźniane zostały porozdzielane na czworo, sześcioro. "Zwycięstwo" stało się iście Pyrrusowe.
Najśmieszniejsze jest to, że "Instrukcja" została w części województw wprowadzona, w części poszła do kosza, a afery mięsne mają miejsce niezależnie od doskonałości "Instrukcji", jej implementacji w rzeźniach i dokładności kontroli. Czyli - nie w instrukcjach tkwi sedno. A na marginesie - stara "Instrukcja 500" zyskała nowelizację i - polecenie ( GLW )obligatoryjnego wprowadzenia w całej Polsce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Piotr Kałużny



Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 330

PostWysłany: 07 Kwi 2013, 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy media wypowiedziały nam wojnę ? Raczej nie. Po przypadkowym znalezieniu słabego punktu polskiego przemysłu mięsnego, zostały umiejętnie przekierowane i wskazano im nowy cel – kozła ofiarnego. Czyli nas.
Lobby wszelkiej maści producentów rolno-spożywczych w pogoni za swobodą osiągania zysków dobrnęło do punktu krytycznego, o którego istnieniu uprzedzaliśmy już od kilku lat. Właśnie wali się ideologia mówiąca, że bez „drogiego” nadzoru wszystko będzie bardziej zyskowne. Pamiętacie jak koszt 1 złotówki od sztuki za świadectwo miał doprowadzić do bankructwa hodowców świń ? No to zlikwidowano wszelkie świadectwa. Teoretycznie istnieją świadectwa przy przemieszczaniu prosiąt, ale nikt ich nigdzie nie wymaga. Ile ich wystawiacie ? Koszty nadzoru nad punktami załadunku w kwocie wówczas 45 zł/h miały być katastrofą finansową dla pośredników. No to wprowadzono przepis mówiący, że przy skupie obwoźnym nadzór nie jest potrzebny. „Spędy” na łąkach, placach z marną budą lub bez niej, niegdyś nadzorowane, aby nie ponosić kosztów dostosowania się do wymogów i kosztów nadzoru (też 45 zł/h), wyrejestrowały działalność. Oczywiście działają nadal, ale już nie podlegają nadzorowi, a przepis o skupie obwoźnym umożliwia przewoźnikom tłumaczenie braku dokumentacji dla zwierząt. PLW ma to złapać ? Jak ? Nikt go nie informuje o dacie i godzinie takiego załadunku, bo nie musi. Nadzór nad rozbiorem i produkcją teoretycznie istnieje, ale za pomocą opłaty zredukowano go do niemal fikcji. Zakład wnosi opłatę 6 zł/tonę, a tonę przetwarza przez godzinę. Kto będzie nadzorował za taką stawkę ? W praktyce wygląda to tak, że opłata za 10h produkcji wystarcza na zapłacenie 1h nadzoru i tak się dzieje. Pamiętacie jak argumentowano tak niską stawkę ? Wyższa miała doprowadzić przemysł do bankructwa. A znakowanie zwierząt i ich rejestracja w ARiMR ? Większego bałaganu trudno narobić. Ile razy cielą się byki, jałówki mają 4 lata, krowy co rusz mają bliźnięta, 7- dniowe cielęta ważą 150 kg, świnie opuszczają gospodarstwo na rampie w rzeźni, a jagnięta są rejestrowane w systemie dopiero na bazach zbiorczych lub po przekroczeniu granicy ? I to wszystko JEST ZGODNE Z PRAWEM. Ostatnią przeszkodą na drodze do wolności producentów jest nadzór nad ubojem. Ale i tu trwają prace nad zastąpieniem nas nadzorem właścicielskim. Póki co wykorzystuje się fakt, że możemy nadzorować uboje tylko w dniach i godzinach zadeklarowanych przez producentów, w inne dni nas nie ma w zakładach. A czym są dotychczasowe próby utworzenia IBŻ, jak nie próbą usunięcia lekarzy z nadzoru ? A czym są prace nad wprowadzeniem „duńskiego” modelu wprowadzania leków do obrotu, jak nie kolejnym ułatwieniem hodowcom dostępu do nich, bez kontroli lekarza.
Wszystkie przepisy i instrukcje same w sobie są w większości poprawne lub na takie wyglądają. Jednak po złożeniu wszystkich razem okazuje się, że umożliwiają to o co w tym wszystkim chodzi czyli swobodę i brak ograniczeń. Zwłaszcza jak doda się jeszcze ustawę o swobodzie działalności gospodarczej.
Teraz mamy moment w którym te wszystkie „oszczędności i wolności” doprowadziły do silnego tąpnięcia. Aby nie doszło do ostatecznej katastrofy zastosowano sprawdzone, zwłaszcza w poprzednim ustroju, metody. Powołuje się zespoły, komisje, pisze instrukcje, zaostrza restrykcje, a przede wszystkim szuka się kozła ofiarnego. A właściwie układa się dla niego stos, bo szukać go nie trzeba, od zawsze jest nim weterynaria. Jeśli „polecą głowy” to tylko w Inspekcji i „urzędówce”. A ci, którzy mieli z tego zysk jak zwykle przeczekają i odbiją sobie straty poprzez dalsze ograniczenie „drogiego” nadzoru. Jest duża szansa, że na obecnej fali afer uda się wprowadzić IBŻ i ogłosić ugaszenie pożaru. Nikt nie doczyta, że tak naprawdę wtedy nadzór nad żywnością przejmą wreszcie „swoi”. I tak w spokoju i błogości doczekamy za kilka lat kolejnej fali afer.

p.s.

A przed dziesięciu laty producent tak niewiele mógł zrobić bez nadzoru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 1 z 10

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group