Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skąd idziemy, dokąd zmierzamy?
Idź do strony 1, 2, 3 ... 40, 41, 42  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1301
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 06 Lut 2011, 21:51    Temat postu: Skąd idziemy, dokąd zmierzamy? Odpowiedz z cytatem

Czemu jest nam tak trudno przetrwać? Struktury ekonomiczne, w jakich się obecnie znajdujemy są skostniałe, stanowią przeżytek. Świat poszedł do przodu, a polaka wieś pozostaje nadal na prowincji. Akcesja z Unią wymusza standaryzację społeczeństwa podobną do tej, jaka istnieje w krajach cywilizowanych. Produkcja żywności stanowi w nowoczesnej gospodarce mały ułamek zadań społeczeństwa. W Polsce jest inaczej. Sąsiednie kraje mają rolnictwo wysokotowarowe, o taniej, szybkiej i bezpiecznej technologii. Zajmuje się tam rolnictwem (jest aktywna zawodowo) od 1 do 3 procent społeczeństwa aktywnego zawodowo. W Polsce ten procent wynosi obecnie 8,3%. Jesteśmy europejskim outsiderem w tej dziedzinie.

W oparciu o Rocznik Statystyczny możemy dowiedzieć się, że:

Grecja z 823tys. osób zatrudnionych w rolnictwieod 2000r. do 2007 roku odeszło 136 tysięcy, zostało 687tys.W procentach z 7,5% ogółu zatrudnionych nastąpił spadek o 1,3%, do 6,2% zatrudnionych w tym państwie.
Rumunia z 1735tys odeszło 735tys, zostało 1030tys. Czyli z 7,8% zatrudnionych w 2000r spadek o 3% do 4,8% w 2007r.
Polska – odpowiednio z 3776tys spadek o 596tys do 3180tys w 2007r. procentowo z 9,8% do 8,3%, spadek o 1,5%

Na pociechę - Niemcy z 1012tys w 2000r spadek o 262tys do 750tys w 2007r. czyli pracowało w rolnictwie 1,2% społeczeństwa, spadek o 0,3% do 0,9% w roku 2007.

Jeśli chodzi o sztuki bydła w Europie procentowo wygląda to następująco:
21% Francja;
14,1% Niemcy;
11,4% W.Brytania;
7,4% Irlandia
6,3% Polska (4 miejsce)

Pogłowie świń w procentach to:
16,8% Niemcy;
16,1% Hiszpania;
11,2% Polska (3 miejsce);
9,1% Francja;
8,5% Dania
Produkcja jaj to kolejno:
- Francja, Niemcy, Włochy, W.Brytania, Niderlandy, Polska.

Najszybszy postęp w restrukturyzacj rolnictwa ma chyba Romunia. Polska, jest daleko w ogonie. Natomiast ilościowo, przeliczając na sztuki zwierząt, w Polsce jest nieźle! Ale jakim kosztem! Ile nakładu pracy ludzkiej! A współczesna hodowla to zwyczajny przemysł, nie rolnictwo! Nie ma tu miejsca na jakąkolwiek pseudoekologię, miłość do zwierząt. Zjadacze mięsa patrzą na ceny, za drugorzędny uznają smak, skład mięsa. Ważne jest tylko, żeby żywność była standaryzowana, zgodna z normami w tym zakresie.

Liczby, jak zawsze okazują się być niezwykle brutalne, odzierają ze złudzeń. Skoro Polska ma być rzeczywiście istotnym państwem nowoczesnej Europy, to niestety rolnictwo stanowi kontrargument, poważną przeszkodę w takich planach. Trudno się dziwić ministerstwu walczącemu o zajęcie przez nasz kraj któregoś z wyższych, niż ostatnie miejsc w tym dziale gospodarki. W jaki sposób dokonać przemiany? Szybko, czy wolno? Czereśniak z 'Czterech Pancernych' powiedziałby, że jak szybciej, to wtedy mniej ludzi zginie.

Minister rolnictwa, mimo że jest członkiem PSL, partii wywodzącej się z korzeni rolniczych, chce jak najszybciej dołączyć Polskę do reszty Europy. Już stanowimy skansen, a co będzie za kolejne dziesięć lat? Demokratyczna władza ma to do siebie, że na okrągło mówi o społecznej legitymizacji swoich poczynań. Może i jest ta społeczna legitymizacja. Musimy to przyjąć w oparciu o założenie, że 62% ludności mieszka w miastach i są zainteresowani wyłącznie tanią konsumpcją żywności, a spośród mieszkańców obszarów podmiejskich także spora część ludności nie jest zainteresowana utrzymywaniem niskotowarowych gospodarstw rolnych. Gdyby spojrzeć na stan zatrudnienia, to utrzymaniem obecnego status quo jest tylko około 8% ludności! Oj, jakże niewygodny stołek ma minister zajmujący się produkcją żywności! Nadzoruje dziesiątą część społeczeństwa, całkiem niemało, ale jednocześnie odpowiada przed dziewięćdziesięcioma częściami zainteresowanymi wyłącznie jak najmniejszą kasą za bezpieczną żywność. Coś jak likwidator.

Tu się zaczynają wszelkie problemy weterynarii. Zawód, gdzie pracownicy byli kształceni pod kątem przydatności do obsługi setek tysięcy małych, ekstensywnych hodowli w momencie intensywnej reorganizacji tego sektora zdaje się tracić rację bytu. Tak samo tracą rację bytu coraz to kolejni rolnicy usuwani ze swoich stanowisk pracy poprzez nowoczesne technologie rolnicze. To nie jest tak, że polityka państwa nie zachęca do pracy na wsi. Polityka państwa jest nastawiona na likwidację stanowisk w tym sektorze! Tego wymaga współczesna gospodarka, ekonomia. Czynnik ludzki w tym wypadku nie istnieje! W obecnym układzie politycznym rząd nie jest zainteresowany ofertami pracy dla osób odchodzących z rolnictwa. Gospodarka ma w zasadzie stanowić taki samograjek, w którym władze będą sobie dowolnie przesuwać klocki, a społeczeństwo jakoś musi się w tym znaleźć. Od 1998 roku oficjalnie nie jesteśmy już państwem socjalnym. Raczkujący kapitalizm w polskim wydaniu ani nie potrafi się dynamicznie rozwijać, ani nie daje w tym kierunku żadnych zachęt.

Ministra Rolnictwa, jego obecni podwładni najchętniej by kijaszkami wypędzili z biura przy ulicy Wiejskiej! Tymczasem gość realizuje wyłącznie dyrektywy nowoczesnego społeczeństwa niezainteresowanego żywnością, społeczeństwa, nieznającego głodu, zajmującego się najrozmaitszymi działaniami gospodarczymi absolutnie niezwiązanymi z rolnictwem. Z punktu widzenia humanisty może i wypada pochylić głowę nad golgotą ludzi, zbędnych, których nikt nie chce. Niemniej ludzka dobroczynność wygląda ładnie wyłącznie podczas świątecznych akcji pomocowych. Realia ekonomiczne uczą samodzielnego radzenia sobie z problemami. Nikogo nie obchodzą nieudacznicy, którzy wybrali sobie zły, nieprzydatny zawód.

W tym świetle i nasz zawód zajął odpowiednie dla swojego znaczenia miejsce w rankingu. Wiejska weterynaria to głównie starzy lekarze mający dziesięć, piętnaście lat do emerytury. Młodzi ani się nie palą do tej pracy, ani nikt ich specjalnie nie chce. Są zbędni. Fakt, cztery uczelnie zdecydowanie chcą otworzyć nowe wydziały weterynaryjne, sądzą, że weterynaria jest na topie. Ot, uczeni, ech, co oni wiedzą…

Wprawdzie wiele osób pragnie opiekować się gołąbkami ze złamanymi skrzydełkiem, pieskami z kulawą nogą. Kończy się to na chciejstwie, za którym nie idą żadne konkretne bodźce ekonomiczne i gołąbki lądują na śmietniku, tak samo jak psy z kulawymi nogami i lekarze do siedmiu gatunków.

Czy można mieć żal do poszczególnych osób za to, że chcą zlikwidować nasz zawód? Jesteśmy zbędni. Tak samo zbędni, jak te zbędne 7,3% społeczeństwa zatrudnionego jeszcze w przestarzałym sektorze rolnym. Dobrze, jeżeli będziemy umieli sobie znaleźć jakąś pracę. Naukowcy, pedagodzy pomogą nam czyniąc poszukiwania pracy bardziej konkurencyjnymi poprzez produkcję kadr z wyższym i niższym wykształceniem.

Czy my, ludzie z dna społeczeństwa, przeznaczeni na powolne umieranie możemy czuć się niedowartościowani przez ministerstwo, społeczeństwo? Nie powinniśmy, taka jest kolej rzeczy. Niepotrzebni muszą odejść. Tonący brzytwy się chwyta. Tonący odruchowo, mimowolnie, jak pies Pawłowa pociąga za sobą w otchłań każdego w zasięgu ręki. Mamy przyjaciół, którzy nam tonąć pomagają. W ich zamyśle – czynią ten przykry proces łatwiejszym do zniesienia. Są to nasi kapitanowie, dyrektorzy, oni zejdą z pokładu ostatni, a tymczasem przy pomocy bosaków skracają nasze męczarnie. Robią to z dobrego serca, tak samo, jak my to robiliśmy usypiając psy, dbając o humanitarny ubój drobiu, czy bydła. Oni chcą dobrze! Postarajmy się ich zrozumieć, tak, jak oni dogłębnie rozumieją nas! Pomóżmy im! No, nurkujmy! Razem! Czy ktoś chce większy kamień, żeby przywiązać sobie do nogi? A może koledzy z góry podadzą? Zresztą wystarczy tylko rzucieć, dokładnie, żeby utrafić w łepek!

Bełkoczę? Nie, to nie bełkot, to bąbelki powietrza wydają taki dźwięk. Ale spokojnie, niedługo się wszystko uspokoi! Toń wody stanie się ponownie łagodna i głaszczący dotyk fal pomoże zapomnieć o koszmarach. Nad firmamentem zaświeci Księżyc, potem zmieni go Słońce. I znowu i następny raz. Będzie jak było od milionów lat. Nic się nie dzieje, nic się nie stało, Błękitna Planeta wciąż będzie krążyć po swojej elipsie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mietek Kostecki



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 133
Skąd: Krosno

PostWysłany: 06 Lut 2011, 23:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aleś dojechał!Ale coś w tym jest.Zapotrzebowanie na nas jest coraz mniejsze,przynajmniej na Podkarpaciu i to tym najbardziej południowym.Narazie żarełko przywiozą z Niemiec,mleczko,mięsko---to jest premedykacja pacjenta.Jak czort weźnie w całości polskie rolnictwo,Niemiec zacznie urealniać ceny,a jeszcze jak wieści niosą zabiorą dopłaty do rolnictwa,to zacznie być baaardzo wesoło,tyle,że Polacy już nie będą mieli co papać,albo nie będą mieli za co.Takie są trendy w naszym kochanym Kraju i możemy najwyżej odwołać się przez okno.Niemiec myśli na 20 lat do przodu,nasi pożal się Boże mężykowie stanu myślą do następnych wyborów,więc wiadomo czym to się kończy.Niech więc się skończy,jak najszybciej.Przedłużanie agonii jest niehumanitarne,a my uczmy się niemieckiego,przyda się,chyba,że czasy się zmienią i ludziska głodni i wkur...ni zaczną nas szukać.
_________________
rejestruję się po raz n-ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1301
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 06 Lut 2011, 23:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

('Crying or Very sad')
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maciej Ciałkowski



Dołączył: 16 Mar 2004
Posty: 56
Skąd: Namysłów

PostWysłany: 07 Lut 2011, 10:04    Temat postu: Orzeł .. Odpowiedz z cytatem

Ta wypowiedź o likwidacji wielu miejsc pracy w rolnictwie jest bardzo jasna.Orzeł polskiej gospodarki zamiast lecieć do góry pikuje w dół .Szczególnie dotyczy to rolnictwa.Jeszcze jest jakaś kasa z dotacji z UE i wielki strach polityków przed dotykaniem się trudnych problemow ( bo przecież wybory).Po co pozbywać się fajnych wypłat i dobrych stołków.
Pamiętam w czasach prywatyzacji weterynarii , technicy weterynarii w wielkiej swojej części okazali się niepotrzebni, nie bylo dla niech pracy.To samo z kadrą księgową.Załamanie gospodarcze w Polsce zmniejsza popyt na lekarzy weterynarii.
A co do uczelni produkujących coraz więcej absolwentow....nie wiem jak to jest do końca zorganizowane ale wydaje sie, że kadra naukowa nie zajmuje się wróżeniem jaka będzie weterynaria polska w przyszłości.Tworzenie coraz większych ilości wydziałów politechnicznych, weterynarii i innych daje większe możliwości zarobienia pieniędzy.
Jest wydział pieniadze.Ale zacznie sie walka o studentów...
_________________
maciejcx
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 07 Lut 2011, 12:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włodku ostro jedziesz po bandzie , ale w tym co piszesz jest szczera aż bólu prawda . Zapotrzebowanie na wiejskiego doktora spada z roku na rok . Ale się nieco pomyliłeś w prognozach , bo w moim rejonie średnia wielu dawno przekroczyła 50 lat . W większości to koledzy już po 60 roku życia .
Zastanawia mnie jedno na co buraki w ministerstwie czekają ? Czekają chyba na tę upragnioną chwilę jak ostatni wiejski doktór zostanie wyniesiony nogami do przodu i wtedy będą zadowoleni bo problem sam się rozwiązał .

Tylko jest w tym małe co nie co . Ze względu na brak fachowca na wsi coraz więcej bydła trafia do uboju z konieczności lub po prostu zdycha bo nie ma komu udzielić w nagłej potrzebie prostej pomocy zwierzakowi . Medycyna ludowa jest mało skuteczna . Panie ministrze kłania się prosta ekonomia rolnictwa . Zamiast nas niszczyć w imię wskaźników lepiej niech zacznie nam Pan płacić uczciwie za naszą pracę to może się jeszcze tak szybko nie wykończy wiejska weterynarja .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 07 Lut 2011, 16:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sad Taak smutna to prawda. Ale prawda. Ja tylko zadowolony jestem, że nie muszę już biegać i robić monitoringu. Spadł mi wielki kamień z serca. Teraz wzywają mnie tylko jak potrzebują i to z szacunkiem.
A tak nawiasem mówiąc cieszę się, że są tu koleżanki i koledzy, którzy trzeźwo myślą i piszą. Pozdrawiam serdecznie ( mało emocjonków jest bo bym wstawił "piwo.piwo" ).
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1160

PostWysłany: 07 Lut 2011, 16:59    Temat postu: Pomożecie - pomożemy..... Odpowiedz z cytatem

Resort rolnictwa chce pomóc piekarzom, producentom pasz i mięsa. Rozmawia o zakupie ukraińskiego zboża
Paulina Bełźecka
06-02-2011, 14:38Minister rolnictwa Marek Sawicki spotkał się w piątek z ukraińskim ministrem Mykołą Prysiażniukiem. Rozmowy dotyczyły miedzy innymi możliwości sprzedaży ukraińskiego zboża na polski rynek, aby poprawić sytuację polskiej branży piekarniczej i paszowej.
- Dzisiejsze spotkanie z ministrem rolnictwa Ukrainy ma charakter kurtuazyjny, odbyło się przy okazji wizyty w Polsce prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza - powiedział portalowi minister Marek Sawicki.
- Rozmawialiśmy o tym, na ile Ukraina mogłaby część swojego zboża sprzedać, udostępnić polskim piekarzom, młynarzom, czy przemysłowi paszowemu, aby nieco obniżyć ceny pasz, tak, by inne kierunki produkcji, jak drób czy wieprzowina nieco na tym zyskały - dodał.

Minister uważa, że relacje z Ukrainą są poprawne. - Ukraina oczekuje od nas silnego patronatu na rzecz wejścia w strefę wolnego handlu w ramach Unii Europejskiej - powiedział Marek Sawicki.

- Z jednej strony Ukraina jest jeszcze rynkiem niestabilnym, niepewnym, z brakiem reguł jeśli chodzi o jego funkcjonowanie i mało bezpiecznym w kwestii płatności. Z drugiej strony jest to ważny partner i bliski sąsiad, z którym, na wypadek sytuacji kryzysowej, można szukać wzajemnego sąsiedzkiego wsparcia - ocenił.

Minister rolnictwa zaznaczył, że Polska będzie wspierać Ukrainę w konsultacjach w kwestii standaryzacji produkcji na rynek europejski. Przypomniał, że ramach powołanej komisji międzyrządowej funkcjonuje podzespół rolny, jest też powołany zespół polsko-ukraiński w kwestii współpracy weterynaryjnej.

- Na Ukrainie jest w tej chwili problem ze zwalczaniem chorób zakaźnych, w tym głównie wścieklizny, czy zagrożenie gorączką afrykańską świń. Jesteśmy gotowi wspierać Ukrainę w zakresie walki z tymi chorobami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 07 Lut 2011, 17:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie rozumiem Shocked Shocked powyższego postu. Kto jest gotowy wspierać Ukrainę przy zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt - minister rolnictwa czy weterynaria Question Question Question Question Kto pozwolił tej swołoczy wycierać sobie pysk weterynarią Twisted Evil Question Question Question
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bienias Paweł



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 24
Skąd: ŁOMŻA

PostWysłany: 07 Lut 2011, 17:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MINISTER ODKRYWCA ! Exclamation
NOWA JEDNOSTKA CHOROBOWA - GORĄCZKA AFRYKAŃSKA ŚWIŃ
STRASZNA MUSI TO BYĆ ZARAZA Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
DĄBROWSKI



Dołączył: 11 Lip 2004
Posty: 1160

PostWysłany: 07 Lut 2011, 18:43    Temat postu: Kto wyśle fotkę terenowca ? Odpowiedz z cytatem

http://www.fotal.pl/lekarze-weterynarii-w-obiektywie/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
K.Majerski



Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 287

PostWysłany: 07 Lut 2011, 19:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Należy cieszyć się z planów ministra.Mówiąc, że jesteśmy gotowi wspierać Ukrainę w zakresie walki z chorobami, minister zapewne myślał o monitoringu w wykonaniu Związka,Jakubowskiego i jego rady.Brawo p.ministrze !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marek



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 38
Skąd: jeszcze z Polski

PostWysłany: 07 Lut 2011, 19:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A może chce nas ożenić Ukrainie. Wtedy spaqdnie mu z głowy problem protestów przeciwko stawkom za zlecenia a my dostaniemy szansę stworzoną nam przez PSL-owca zarobienia kasy zagranicą. Dzięki temu będziemy z wdzięczności popierać buraczaną partię w wyborach. Piękna perspektywa. Jak sobie to wyobraziłem, to aż mnie trzęsie ze śmiechu.
_________________
nie rzucim ziemi, skąd nasz ród?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
K.Majerski



Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 287

PostWysłany: 07 Lut 2011, 19:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam propozycję, aby izby okręgowe zrobiły zrzutę i wykupiły czarter w jedną stronę / na Ukrainę / dla ekipy Związka i Jakubowskiego , którzy zrealizują plany Sawickiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 07 Lut 2011, 20:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie martwa się chłopaki Tadzio ze swą bandom od dziś mają obradować aż do skutku jak wyjść z szamba czystą nogą . Jak rude wiewióry donoszą to dziś byli całować klamki w buraczanym ministerstwie . Wiadoma z jakim skutkiem .
Od jutra trwają w krajówce non stop narady wszystkich ze wszystkimi , tematem głównym będzie jakie zastosować perfumy by obrzydliwy smród szamba nie co złagodzić .
Ale coś mi się wydaje ,że nic nie wymyślą ponieważ na stronę buraczanego ministra przeszli dotychczasowi nasi sprzymierzeńcy to jest wielki i genialny Janusz oraz jego załusznicy to jest wojewódzcy .
Wszystko na to wskazuje że już jest pozamiatane i wielka rozpierducha staje się faktem .

Panowie minęło 20 lat od rewolucji jaka się u nas dokonała , najwyższa pora na kolejną zmianę warty . Co ma się stać to się stanie , chyba , że zrobimy mały Egipt w Warszawie .
Nikogo nie namawiam ale z nudów chętnie z kosom i małym koktajlem Mołotowa razem z wami wybiorę się na Wspólną 30 .
Pozdrawiam Olek oszołom .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
K.Majerski



Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 287

PostWysłany: 07 Lut 2011, 20:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla poprawienia nastrojów powiem, że w weterynarii nie jest jeszcze tak źle.Właśnie w tej chwili żona / nauczycielka / oblicza swoje wynagrodzenie jako opiekun praktyki studenckiej.Za pracę z 8 studentkami przez okres trzech miesięcy otrzyma wynagrodzenie 80 zł.brutto.
Za m-c pracy wynagrodzenie wyniesie 26,60 zł.brutto, a za opiekę nad jedną studentką wynagrodzenie za m-c pracy wyniesie 3,33 zł.brutto.
Czy my mamy powód, żeby narzekać ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 1 z 42

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group