Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ku pokrzepieniu serc
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 16 Lip 2014, 17:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trudno a może bez sensu jest prowadzić dyskusję nad wyższością Świat..... i rozdzielać zapałkę na czworo ale o poziomie pracy to chyba warto. Bo jak tu mówić o postępie jeżeli w dalszym ciągu wielu z koleżeństwa pracuje w warunkach niegodnych. Projekt a potem podział na gabinety itd. miał na celu wprowadzenie już wówczas pewnego poziomu pracy. Ale jak to w Polsce, wszyscy omijamy przepisy i prawo a potem się burzymy jak ktoś zaczyna je egzekwować. Podobnie jest ze standaryzacją. Kota można wykastrować na kilka sposobów np. narkoza przez włożenie przedniej części do terenowego gumiaka,
zabieg to precyzyjne uderzenie dwoma cegłówkami równocześnie obustronnie w worek mosznowy ( uwaga na palce - własne). Można też wykonać to w sali operacyjnej, sterylnej na stole operacyjnym w asyście anestezjologa monitorującego funkcje życiowe pacjenta i operatora ubranego w sterylne ciuchy zabiegowe, rękawiczki, który używa jednorazowego sprzętu tnącego i szewnego. Następnie w odpowiednich warunkach wybudza z narkozy i w pełni sprawnego wydaje w ręce zdenerwowanego i przejętego właściciela. Cena za pierwszy zabieg dowolna ale za drugi niestety już nie bo sporo kosztów. Możemy właścicielowi dać wybór - jak woli -. My możemy albo robić metodą pierwszą ( potocznie zwaną chińską) albo drugą - cywilizowaną ( potocznie nazywaną - zgodna z sztuką lekarską-).
I to jest sedno standaryzacji. To jest to jak będą nas postrzegali. To jest za co dostaliśmy dyplom. I w końcu to jest w jaki sposób zarabiamy godne pieniądz.
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 267

PostWysłany: 17 Lip 2014, 11:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

- Nu, a knurki też chciałby trzebić w godnych warunkach i za godne pieniądze?
- Chciałby.
- Nu, to Komisjo, do dzieła!
_________________
incognito


Ostatnio zmieniony przez Incognito dnia 17 Lip 2014, 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1389
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 17 Lip 2014, 12:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrzej!

Mam wrażenie, że jak słusznie zwrócił uwagę Incognito - istnieją rozliczne uwarunkowania do stosowania takich, czy innych standardów przy zabiegach. Pakowanie wszystkiego do jednego worka pozwala na przyjęcie jakichś ram w których będziemy się poruszali, lecz może być i wylewaniem dziecka razem z kąpielą. Sam widziałeś na jakie szyderstwa naraziła się ta uchwała wśród lekarzy zwierząt towarzyszących. Podobne szyderstwa, tym razem w drugą stronę wywołuje to wśród lekarzy posługujących się metodami partyzanckimi. Po co tyle różnistych kleszczyków, szmatek?

Decydując się na standaryzację - trzeba określić, czy zakłady lecznicze należą do sieci KFC, MacDonald, Starbucks, Biedronka. I od tego zacznijmy - wszyscy mają jednakowe ubranka, pensje, świadczą identyczne usługi. Da się tak zrobić w wypadku weterynarii? Może i da, ale osobiście jestem sceptyczny, bo mamy za mało prawników, legislatorów do wygenerowania tych jedynych, najlepszych rozwiązań.

Kiedyś, kiedyś - Andrzej to doskonale pamiętasz - istniały żelazne standardy w postaci PZLZ. Ale - tak właśnie ale - polega na tym, że był jeden właściciel tych zakładów leczniczych. I - patrz lecznice musiały mieć sale operacyjne dla koni, mimo że stały niekiedy w samym centrum dużego miasta. Może to i miało jakiś wygląd, ale chyba przyznasz, że weterynaria ruszyła się dopiero, kiedy została puszczona luzem. Byli lekarze garażowi i lekarze kliniczni. Całość stara się równać do najlepszych, ale na miarę własnych potrzeb i możliwości. Dziś nikt nie wybuduje poskromu dla bydła przy gabinecie w centrum dużego miasta, byłoby to zresztą śmieszne.

Jedźmy dalej standaryzacja to centralne zarządzanie. Weź, Andrzej rusz taką kobyłę liczącą sobie kilka tysięcy lecznic, zrób tam drobną zmianę! Najpierw trzeba będzie dojść do wniosku, że konieczna jest zmiana, potem trzeba zmienić prawo, wdrożyć te zmiany, wyegzekwować.

Tymczasem, gdy Ty, czy ja dojdziemy do wniosku, że zamiast pokoju do strzyżenia kotów lepiej mieć tam zaawansowany sprzęt diagnostyczny - zrealizujemy projekt z dnia na dzień, bez problemów jakie istnieją w związku z ewentualnym obowiązkiem standaryzacji, równania do średniej.

Izba to wolne stowarzyszenie wolnych ludzi. Nie są to pracownicy jednej firmy zobowiązani do noszenia określonego kroju widzianek z jakimiś nalepkami reklamowymi. Ja standaryzację, (z całym szacunkiem dla jej dobrych stron) - w naszym układzie - czarno widzę, oj czarno.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 17 Lip 2014, 17:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Problem standaryzacji został poruszony w związku z żenującymi praktykami naszych kolegów i koleżanek. Aczkolwiek pierwotnie przyczyna leżała w próbie rozwiązania kwestii cen za usługi.
Co do czasów minionej epoki;. Pracowałem w jednym województwie w tym czasie najpierw w jednym oddziale potem w sąsiednim. Ale skok był wręcz niesamowity. W tym pierwszym poziom wyposażenia nawet malutkich lecznic był wyśmienity. W drugim przerażający Shocked Jak z tego wynika to nie struktura typu PZLZ tylko ludzie tworzyli warunki. Tak jest i w tym wypadku. Są veci, którzy chałturzą w warunkach urągających wszelkim normą. Są i tacy, którzy dla pieniędzy zrobią w każdych warunkach nie bacząc na nic wszystko. Generalnie NIE SZANUJEMY SIEBIE ANI SWOJEGO ZAWODU. Exclamation Mamy pretensje o wszystko do całego Świata tylko nie do siebie. I zamiast prowadzić konstruktywne dialogi szydzimy z kolegów, którzy starają się jakoś tą "żabę zjeść".
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1389
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 17 Lip 2014, 18:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A nie kasa miała wpływ na wyposażenie?

Mam Andrzej wrażenie, że gonimy w piętkę - raz mówiłeś, że standaryzacja ratuje od zła i prowadzi do postępu, innym razem, że ów postęp w postaci standaryzacji to już był. No niby był, niby były wszelkie prerogatywy, żeby się sprawdziło. I co? Piszesz - Andrzej, że w sumie zależało od ludzi.

Standaryzować? Nie standaryzować - oto jest pytanie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 18 Lip 2014, 09:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz Włodek problemy leży , tak mnie się wydaje w tym, że do tworzenia prawa i przepisów zabierają się ludzie, którzy nie do końca wiedzą jak i czego chcą. Są potem tworzone takie "żaby", które czort wie jak ugryźć. Nie wiem czy to wstyd czy zarozumiałość ustawodawców, że nie konsultują ze specjalistami w danej dziedzinie. Na Zjeździ tłumaczyłem, że koniecznie trzeba wprowadzić procedury postępowania. Zostało to zmienione na standaryzację. Nazwa nie ma znaczenia ale trzeba oddać sens poczynaniom. Zgadzam się z koleżeństwem, że jeżeli tworzy się uchwały to muszą być precyzyjne. Nie mogą zawierać dowolności interpretacji. Niestety polskie prawo kuleje w każdym aspekcie. Tym bardziej irytujące jest tworzenie kolejnych uchwał czy regulacji, które nie wnoszą nic poza zamieszaniem. Do dnia dzisiejszego nie ma weryfikacji zlz-tów. Brak możliwości personalnych prowadzenia jakichkolwiek kontroli przez izbę lekarską. Jest swoboda wręcz bezkarność działania w naszym zawodzie........ . Wprowadza się poniekąd słuszne decyzje co do czynności lekarskich ale z drugiej strony to wszystko się robi w sposób chaotyczny mało przejrzysty wręcz bałaganiarski. Jestem mocno zakłopotany brakiem profesjonalizmu decydentów w naszym zawodzie. Pocieszające jest to, że dostrzegli w końcu rażące nieprawidłowości w działaniach zlz-tów. Ale to chyba jednak zbyt mało.
Staram się zrozumieć i podpowiedzieć - tylko czy ktoś chce tego słuchać Confused Question
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1389
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 18 Lip 2014, 23:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrzej! Ty masz zdanie, ja mam zdanie. Nasze zdania są nasze. A liczą się wyłącznie zdania klasy "premium".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 267

PostWysłany: 20 Lip 2014, 10:57    Temat postu: Ku pokrzepieniu serc Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

" - Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic - zaśmiał się głośno.
- To razem mamy właśnie tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę..."

/ Ziemia obiecana - Władysław Stanisław Reymont /
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1389
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 20 Lip 2014, 16:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incognito!
W naszym wypadku ta fabryka już stoi. Teraz rozmaitej maści eksperci chcą ten fakt naukowo udokumentować, sklasyfikować i uzasadnić jej działanie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 267

PostWysłany: 21 Lip 2014, 07:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!
- Nu, ale skoro nasze zdania są nie warte nic, to możemy zrobić tylko wielką mydlaną pianę.
- Laughing
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 21 Lip 2014, 08:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I tu niestety Incognito ma rację. Może z tego wyjść ( jak zwykle) wielka mydlana piana Exclamation Bo Włodek ty masz swoje zdanie a ja swoje. Natomiast nie mamy wspólnego zdania, które byłoby rozwiązaniem problemu. Co gorsze nikt z decydentów nie zamierza poznać naszego zdania bo Oni mają swoje zdanie, które jest obowiązujące. Jak z tego wynika zgodnie z wizją Incognito pozostanie tylko piana Wink
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1389
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 21 Lip 2014, 10:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie o tym, Andrzeju mówię. Nasze zdanie niewiele tu ma do głosu. Myślę, że do konsensusu moglibyśmy dojść, ale co z tego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 495
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 21 Lip 2014, 13:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włodek my na 100% znajdziemy wspólne zdanie i przyjdzie nam z tego satysfakcja. A mając satysfakcje z dobrze spełnionego obowiązku wypijemy flaszkę bo i tak decydenci mają nas w d...e Mr. Green
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 267

PostWysłany: 21 Lip 2014, 20:26    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!
-Powiem tak, jak mawiał Grek Zorba:
"Jaka piękna katastrofa."
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 267

PostWysłany: 04 Sie 2014, 07:46    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

- Cisza taka, że słychać, jak komar "bzyka".

"Coś tam w lesie stuknęło,
coś tam w lesie huknęło.
A to komar z dębu spadł,
złamał sobie w ...... gnat." / autor nieznany/
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15  Następny
Strona 13 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group