Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

IZBY
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paweł Henryk Łój



Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 126
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: 26 Paź 2013, 12:37    Temat postu: moje zdanie Odpowiedz z cytatem

Przepraszam że się wtrącam.
Popatrzcie na cele nowego stowarzyszenia. Punkt drugi- reprezentowanie interesu członków wobec ............ samorządu lekarsko- weterynaryjnego.
To naprawdę wstyd. To samorząd powinien reprezentować interesy swoich członków. Do czego to doszło, by chronić się przed własnym obrońcą. Panowie z izby zmieńcie tok myślenia.
Zadzwoniła do mnie jedna Koleżanka. Nie podaję skąd. by jej nie "mieszać" w postępowaniu wobec inspekcji. Miała kontrolę z nadzoru farmaceutycznego. Po skończeniu kontroli problem jej skierowano do prokuratury. Nasi "koledzy" traktują nas jak pospolitych przestępców. Też okropne.
Jedna rada dla tej Koleżanki, wiem że czyta tą stronę, Powinnaś powiadomić GIODO o tym że ktoś niepowołany przeglądał dane właścicieli zwierząt które leczyłaś. Bo jeżeli ty nie powiadomisz Inspekcji "GIODO", to może być tak że prokurator wezwie właściciela leczonego przez ciebie zwierzęcia. a on oskarży ciebie że upubliczniałaś jego dane. A to Ty powinnaś o nie dbać. A tak przerzucisz odpowiedzialność na inspekcję nadzoru farmaceutycznego. I niech się oni martwią. Kary są za to dość znaczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 26 Paź 2013, 14:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja się odniosę do punktu;
9. Budowanie i upowszechnianie zasady solidaryzmu ponadregionalnego w myśl zasady " jeden za wszystkich , wszyscy za jednego "
- Nawołują do tego osoby, które stanowiły "Targowicę" podczas pamiętnej zimy, gdy walczyliśmy o stawki za badanie mięsa. Cieszy, że koledzy Krakowiak i Matras (promujący także i nowe struktury) - doszli do wniosku, że solidaryzm jest potrzebny.
Czy ufam Kolegom, którzy tworzą nową organizację obok istniejących struktur "Medicusa"? - Oto jest pytanie. Organizacja skupiająca lekarzy z dużych rzeźni chce pokazać swoją otwartość. Piękne deklaracje osób ujemnie ocenionych przez Zjazd Krajowy (prawie wygwizdanych) za działania sprzeczne z potrzebami ogółu, choć zgodne z potrzebami wysublimowanej, ekonomicznie elitarnej grupy zawodowej. Fakt- gospodarcze znaczenie lekarzy badających w dużych rzeźniach jest imponujące, podziw wzbudza też skuteczność ich protestów (liczą ie z nimi nawet w rządzie), lecz ich koleżeństwo, działania nastawione wyłącznie na własne korzyści, jakie zademonstrowali w pamiętnym zimowym czasie - skłaniają co najmniej do zastanowienia...
Odczuwam powstawanie nowego stowarzyszenia jako swego rodzaju cios w już istniejące struktury Medicusa, który wówczas - zimą stał na straży wszystkich lekarzy urzędowych, a nie wyłącznie - badających mięso w dużych rzeźniach. Tamtej grupie właśnie przewodzili koledzy - Krakowiak i Matras, ci co zakładają nową organizację. Taki zwrot? No, niby tylko krowa nie zmienia poglądów. Jestem więc pełen szacunku i podziwu dla otwartości i przejrzystości nowych struktur. Pytanie jest o zaufanie, czy je mam? Moje zaufanie niezmiernie łatwo stracić, a trudno odzyskać, ot przypadłość taka. Życzę powodzenia, man nadzieję, że znajdą się czynniki, które skłonią mnie do współpracy z kimś, kto w godzinie próby swoje potrzeby stawiał nad innych. Wiadomo, niby swoje potrzeby są najważniejsze, ale czy warto walczyć za kogoś, kto umie odwrócić się plecami? Pewnie za wcześnie na takie oceny, mam przynajmniej taką nadzieję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 27 Paź 2013, 09:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolego Włodku nowe stowarzyszenie nie jest konkurencją dla już istniejących , bynajmniej z założenia .
Przeciwnie widzę kilka pozytywnych punktów .
Pierwszym i zasadniczym pozytywem jest to , że zakładają iż stowarzyszenie zajmie się wąskim zagadnieniem to jest obrona interesów lekarzy urzędowych .
Po ostatnich komunikatach jakie płyną z krajówki i ich szalonych pomysłach jak najbardziej jest wskazane by powstał twór , który zahamuje ich chore zapędy , które szkodzą nam wszystkim . Aby nie być gołosłowny to jak zapatrujesz się na świetlany pomysł by prawo wykonywania zawodu można stracić w oparciu o uchwałę Rady Okręgowej .
Włodku Zastanów się dokąd zmierza nasz samorząd . Dla mnie osobiście to jest wyraz zamordyzmu na masową skalę oraz realizacja największego celu jak postawili sobie urzędnicy by nas lekarzy zastraszyć , zniewolić a opornych wysłać na śmietnik historii . Tyko zapominają biedacy , że dziś są przy korycie , ale jutro może ich już nie być i ułomne prawo może obrócić się przeciw ich twórcą ze zdowjona energią .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 27 Paź 2013, 11:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też widzę pozytywne punkty. Niemniej pamiętam, co się działo wcześniej, kto za tym stał. Bardzo bym nie chciał, żeby nowe stowarzyszenie było jedynie metodą promocji osób, które nie dostrzegały nic poza interesem higienistów z największych zakładów mięsnych.
Podoba mi się zapał, chęć działania. Chciałbym mieć też pewność, że określenie "lekarz urzędowy" w rozumieniu założycieli Stowarzyszenia - odnosi się do rzeczywiście wszystkich lekarzy urzędowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 27 Paź 2013, 11:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pożyjemy - zobaczymy .
Ocenimy ich po owocach pracy .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 257

PostWysłany: 28 Paź 2013, 00:29    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

Melduj Kubek!

- Po melonach, nie da się?

Razz Razz Razz Razz Razz Razz Razz Razz Razz Very Happy - JURY.
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Henryk Łój



Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 126
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: 28 Paź 2013, 15:06    Temat postu: wracam do swojej sprawy Odpowiedz z cytatem

Panie "Olo" Mam nadzieję że nie ma Pan racji w kwestii zmiany izby. Najważniejsze to przekuć porażki w sukces.
W związku z tym że nie ma morbitalu, a o innych sposobach nawet nie mamy prawa dyskutować, jesteśmy zwolnieni z obowiązku przeprowadzenia tego co najgorsze w naszym zawodzie- eutanazja cierpiącego zwierzęcia. Do tej pory, w związku z obowiązującym prawem byliśmy zobowiązani do udzielenia pomocy potrzebującemu zwierzęciu. Skrócenie cierpienia przez eutanazję też było jedną z form udzielania pomocy, często jedyną możliwą, choć dla nas najgorszą. Obecnie odpowiadam "przepraszam nie mam możliwości w związku z brakiem środków do wykonania eutanazji. Za samą myśl zostałem ukarany a co by było gdybym to zrobił." I sprawa dla mnie jest czysta.
Dziwię się tylko inspektorom którzy przeciwko mnie wystąpili. Przecież takie bydło nie znika. Ono następnego dnia ląduje u handlarza a potem w rzeźni. Obawiam się że średnio 10 sztuk rocznie (myślę że nie jestem źle postrzegany przez moich klientów, a to mnie więcej tyle) od każdego lekarza /z terenu każdego lekarza/ nastrzykanych lekami wyjeżdża do handlarzy a od nich do rzeźni. To jest dopiero problem. 1000 lekarzy razy 10 sztuk to jest 10000 sztuk bydła lądującego w rzeźni - które nigdy nie powinno się tam znaleźć. To jest dopiero problem inspekcji. Kiedyś inspekcja będzie musiała się z nim zmierzyć.
Piszę to dlatego że w sobotę byłem u krowy z mastitem i ochwatem. Po zaaplikowaniu leków krowa poczuła się lepiej, zapalenie wymienia przechodziło. ale oprócz tego miała jeszcze ochwat - to jej nie mijało. Na pytanie właściciela dlaczego ciągle kuleje, odpowiedziałem że to jest problem ochwatu a nie zapalenia wymienia, i że może być różnie z kulawizną. To on jej dłużej nie będzie leczyć i przy mnie zadzwonił do handlarza. Na pytanie co z karencją. Jak sie położy to jej wcale nie wezmą lub dużo taniej- taka była odpowiedź.
Po sąsiedzku była krowa z zaleganiem. Trzeci dzień na lekach. Nie leczona przeze mnie. Najprawdopodobniej obie pojadą w jedno miejsce.
Aż się nie chce myśleć o wołowinie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksander B.



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1316
Skąd: Kluczewsko

PostWysłany: 09 Lis 2013, 08:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Heńku w związku z tym , że dwa razy w sklepie kupiłem padlinkę wołową , a tylko dla tego , że wierzyłem w to , że w sklepie niem ma czegoś takiego bo nasza inspekcja sprawuje pieczę i jest gwarancją zdrowej żywności . Od tej pory zakazałem kupowania wołowiny w sklepie . Ale przy globalizacji handlu mięsem też nie kupuje nic z mięsa w sklepie . Z tej racji że mieszkam na wsi mam ta przewagę nad pozostałymi , że mam dostęp do zdrowej żywności prosto od rolnika . Jedyną trudnością jest to , że trzeba kupić pół świniaka , lub ćwiarteczkę krówki , lub całego jelenia na raz . Z drobiem nie ma większego kłopotu tylko samemu trzeba sobie oskubać .
Ale inspekcja zamiast robić co do niej należy to dla zmyły zamiast gonić mafię to zaczyna dokuczać nam lekarzom terenowym . Przyczyna jest prosta trzeba wykazać się wynikami jak nie można zrobić wyników tam gdzie trzeba to robi się ściemę i goni się kolegę lekarza bo tak jest łatwiej a statystyka jest jak należy i wszystko gra . Dalej padlina w sklepie , polskiego świniaka je Niemiec a Polak zasuwa padlinkę lub wieprza z fermy jakiegoś koncernu zachodniego naszpikowanego antybiotykami i stymulatorami wzrostu i wszystko jest cacy .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 118

PostWysłany: 08 Paź 2014, 15:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dyskusję o samorządzie zawodowym śledzę od wielu lat. Czasami zdarzyło mi się coś w temacie napisać. Ostatnio poczytałem trochę na naszym bratnim forum www.ogolnopolskie.pl. Są tam teksty, do których warto się odnieść. Zaintrygowały mnie takie oto głosy:
"Re: Samorząd zawodowy
Na Medicusie chłopaki piszą o jedności zawodowej, i maja rację, taka jedność powinna być, tylko nie zauważyli że już dawno jej nie ma, i już nie będzie.
Re: Samorząd zawodowy
Ci goście pamiętaja zamierzchłe czasy i chcą by się wróciły.Tego się nie da przywrócić.Rzeka płynie do przodu.Zostawcie już ją w spokoju,nie zawrócicie jej!!Dajcie nam młodym pracować tak jak My tego chcemy!"

Dobre sobie: – Dajcie nam młodym pracować, tak jak My tego chcemy!

Do emerytury mam osiem lat i jak zdrowie pozwoli to sobie jeszcze popracuję. Mamy równe prawo do pracy, a w życiu tak się składa, że nikt nikomu niczego nie daje, do wszystkiego trzeba dojść samemu.
Żeby pracować tak jak się chce, to trzeba się o to zatroszczyć. I nie chodzi tylko o własną operatywność i własną edukację. Jeśli mamy na myśli wykonywanie zawodu to dotyczy nas wszystkich, więc musi być wspólne „MY”. Musimy regulować wykonywanie zawodu. Najlepiej sami. Do tego potrzebny jest samorząd zawodowy. Każdy z nas może mieć na niego wpływ, trzeba tylko chcieć. A, młodzi, jak widać chcą, bo słychać zbuntowane głosy, i chwała im za to!
Głównym prawem, które reguluje wykonywanie naszego zawodu, jest ustawa o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych. Ale, są i inne zawodowe ustawy. We wszystkich jest, co poprawiać. Musimy poprawiać i prawo, i nasze działanie. Na początek potrzebne jest minimum wiedzy. / Dziękuję Koledze za link/:
"Re: Samorząd zawodowy
Może od tego powinno się zacząć :
Samorząd zawodowy - powołana na podstawie ustawy organizacja skupiająca osoby fizyczne wykonujące określony zawód zaufania publicznego bądź pełniące szczególnie odpowiedzialną służbę oraz realizująca zadania określone w przepisach prawa lub w statucie danego samorządu zawodowego. Samorząd zawodowy nazywany jest także izbą zawodową, a potocznie korporacją zawodową.

Istnienie samorządów zawodowych ma swoją podstawę w Konstytucji RP, której art. 17 ust. 1 stanowi: w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów.

Przynależność do samorządu zawodowego jest obligatoryjna dla osób chcących wykonywać dany zawód. Jednostki organizacyjne samorządu (izby) z reguły posiadają osobowość prawną, bądź na szczeblu centralnym, bądź na szczeblu terenowym, bądź wreszcie na obu szczeblach.

Poszczególne samorządy różnią się między sobą sposobem zorganizowania i zakresem powierzonych zadań. Z reguły do samorządów należy sądownictwo dyscyplinarne, piecza nad rejestracją osób wykonujących zawód, nad przestrzeganiem obowiązków zawodowych (etyki zawodowej, obowiązku szkolenia, obowiązku ubezpieczenia itp.), działalność socjalna na rzecz członków. W tym celu ich organy są wyposażone w kompetencje do stanowienia norm generalnych i abstrakcyjnych, które bywają nazywane prawem korporacyjnym albo wewnątrzkorporacyjnym. Wśród tego typu aktów wyróżniają się swoją specyfiką kodeksy etyki zawodowej (zwane też zbiorami zasad), stosowane przez sądy dyscyplinarne."

Ktoś krzyknął : „ Precz z komuną!” I racja. Po co jest ciągnąć hamujące samorządność zawodową zapisy w ustawach. Zgadzam się w zupełności z tym, o czym napisał niedawno Szanowny Incognito. Po co, się kurczowo trzymać nieadekwatnych dla wolnego zawodu nazw organów Inspekcji Weterynaryjnej, takich jak Główny Lekarz Weterynarii, Wojewódzki Lekarz Weterynarii czy Powiatowy Lekarz Weterynarii. Takie nazewnictwo powoduje wrażenie, że w zawodzie istnieje dwuwładza: Izba sobie, a IW sobie. Do tego mniej rozeznani w temacie ( czasami też ministrowie) sądzą, że IW ma władzę zwierzchnią nad samorządem i np. Główny Lekarz Weterynarii kieruje całym zawodem.- Komu to służy? Wiadomo.
Wiem, co na ten temat napisała Krajowa Rada Lekarsko - Weterynaryjna, znam zdanie Krajowego Zjazdu w tej sprawie. Oceniam je jako błędne i dla zawodu szkodliwe. Tak, tak - Koledzy!
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 09 Paź 2014, 13:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Egalitarny - to taki, który dąży do równości wszystkich ludzi pod względem ich warunków życiowych, praw.
Elitarny - to dostępny dla nielicznych, wybranych, dla elit, tworzący przywileje.

Zdaje się, że któreś z określeń, których użyłem powyżej - może się odnosić do działań osób chcących utworzyć nową izbę. Tydzień minął od zjazdu - i nic nie wiemy o jego pokłosiu. Można by odnieść wrażenie, że spotkanie nie przyniosło efektów w postaci oczekiwanej przez inicjatorów.

Moim zdaniem, wbrew szyderstwom co poniektórych - spotkanie przyniosło dosyć ważny efekt. Został wysłany mocny sygnał, że w naszej Izbie dzieje się źle! Też tak uważam. Oczekiwałem od Izby otwarcia na członków, założenia forum dyskusyjnego na którym byśmy mogli dzielić się naszymi bolączkami. Niestety, Izba Krajowa uważa, że jeżeli zamknie oczy i uszy na głosy swoich wyborców, to problemy samorządu - znikną. Prawda jest jednak taka, że mnóstwo członków samorządu, zrzeszonych w nim siłą poprzez umocowanie ustawowe, ma problemy których nie jest w stanie rozwiązać Izba, problemy których ta izba nawet nie próbuje rozwiązywać. Ot, głowa w piasek i jest dobrze! I to ma być ten NASZ samorząd?

Spotkanie w Zakopanem, na którym niestety nie byłem (starość nie radość) jest mocnym dowodem, że w państwie weterynaryjnym dzieje się źle! Po części rozumiem, że członkowie Rady Krajowej są zajęci tysiącem istotnych spraw (a w szczególności walką o dodatkowe 2 zł składki od członka, które to Rada utraciła mocą uchwały Zjazdu). Samorząd zawodowy ma to do siebie, że w swoich władzach powinien skupiać działaczy, a nie - urzędników! Dlatego też niezrozumiała jest dla mnie polityka krajówkai polegająca na zamknięciu się wokół własnych spraw, brak otwarcia, choćby w postaci wolnego forum.

Samorząd posiada prerogatywy do wyręczania państwa w wielu czynnościach administracyjnych, sądowniczych, a - zajmuje się kształtowaniem etyki zawodowej. - A mnóstwo członków tego samorządu nie lubi, najchętniej by się bez niego obeszła. Czy nie bierze się to poniekąd i z nadmiernej restrykcyjności naszego sądu? Sądu, który wyręczając organy państwa jest po kilkakroć ostrzejszy w swoich wyrokach niż sądy cywilne, sądy karne?

Czy brak miłości do Rady Krajowej nie wynika z jej hermetyczności, wspomnianego na początku - egalitaryzmu, w który tak łatwo popaść zajmując wysokie stołki? Spójrzmy choćby na działanie izby, która tak bardzo chciała powstać, ale nie powstała - po zjeździe (w zasadzie założycielskim) - zapanował cisza niczym makiem zasiał. Mi takie działania zdecydowanie przypominają postępowanie naszej starej Izby lekarskiej, działania, które tak mocno krytykujemy. I co? Siekierka, czy kijek - jak pewnie powiedziałby Incognito.

Odnosząc się do wypowiedzi Włodka Sławeckiego też uważam, że coś jest na rzeczy z tą niemiłością do naszej Izby. Niemniej już w zaraniu tego czegoś - widać, że historia najwyraźniej nie jest nauczycielką życia dla nowych struktur izbowych, tych które by chciały powstać. Po kilku latach zajmowania się sprawami społecznymi - odnoszę wrażenie, że struktura to nie same miękkie, nie sama idea. Bez kośćca mamy do czynienia wyłącznie z amebą. Wbrew sobie widzę, że jakaś administracja, niestety być musi. Żadna organizacja nie jest też w stanie działać wyłącznie siłą oburzenia, odtrącenia. Działania, które by miały cokolwiek przynieść - muszą być konstruktywne dla wszystkich członków organizacji, nie mogą być elitarne (znowu to samo słówko, co na początku).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incognito



Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 257

PostWysłany: 12 Paź 2014, 01:18    Temat postu: Anonimowa "twórczość literacka" Odpowiedz z cytatem

- Nu, Kubek! A, zamierzchłe czasy pamiętasz?
- Nu, jakże by nie, pamiętam.
- To melduj, jak to u zarania było!
- Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.
A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.
I rzekł Bóg: niech stanie się światłość. I stała się światłość.
I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności.
I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy./ Biblia-Stworzenie świata i człowieka/
.............................................................................
- Nu, a bieg rzeki zawrócić da się, a?
- Nu, ... da się. Wystarczy Wieprzowi koryto prze(y)stawić, i wróci.
- Rolling Eyes ???
_________________
incognito
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 118

PostWysłany: 13 Paź 2014, 23:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I, po co jest rybom parasol?

Mamy wspólny zawód, bo wszyscy taki sam dyplom lekarza weterynarii odbieramy z uczelni. Naszą zawodową rzeczywistość określają prawomocne ustawy. Istnieją czynne struktury samorządowe w postaci izb. Jednak coś jest nie tak, dlaczego? Zauważamy, „ że w naszej Izbie dzieje się źle”, ale wiele ponadto zrobić nie potrafimy. Nie utożsamiamy się z samorządem. Wydaje się Włodku, jakby entuzjazmu było w nas mniej.
Koledzy próbują budować nowe struktury, ale to się nie uda. W jednym zawodzie istnieć może tylko jeden zawodowy samorząd. No chyba, że w świecie równoległym. A propos, śledząc dyskusję na wspomnianym już bratnim forum, przeżywam swoje deja vu. Bardzo znajomo brzmią teksty o samorządzie zawodowym i o tym co napisał Pan Jon Stuart Mill. Znajomo dźwięczy dzwoneczek na zajączkowym ogonku. Sam nie wiem, widziałem to kiedyś, czy śnię?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 14 Paź 2014, 21:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włodku! Entuzjazmu - mówisz mniej. Bo i skąd tu o entuzjazm? Chwilowo nie jesteśmy znikąd szczególnie mocno bici, ot babrzemy się w swoim starym błotku, dobrze nam. Komu się chce z takiego ciepłego, znajomego błotka wychodzić na kamienne trotuary, dawać się przejechać? Gorzej, jak ktoś zacznie nam pomagać przy osuszaniu, albo zechce przepędzić na nowe leże. Wtedy - się zacznie! No bo kto to widział żeby taką rewolucję robić, ze starego grajdoła wyganiać, na nowe miejsca, gdzie od nowa trzeba stawać do rankingu użyteczności, walczyć o swoje 0,5m2 ?! Zmian, jak widać nie lubimy, najlepiej jest siedzieć w starym bagienku, bo w nowych układach nagle możemy się znaleźć w całkiem innym miejscu drabiny sukcesu. Dobrze, gdybyśmy zwyciężyli, ale dużo większe prawdopodobieństwo, że poniesiemy jakoweś straty. Zresztą nowe leża dają nie po to, aby chów stawał się droższy, tylko tańszy! Oj, niedobrowato, niedobrowato!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Andrzej Wolańczyk



Dołączył: 09 Sie 2004
Posty: 491
Skąd: Goleniów

PostWysłany: 15 Paź 2014, 09:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe dywagacje. Jednak brak w tym wszystkim jakiegoś światełka nadziei.
Wszyscy widzimy problem lecz nikt nie widzi sposobu rozwiązania. Tak po lekarsku - diagnoza jest więc czas na terapię. A może jednak diagnozy nie ma Question A może to nie jedna choroba a zespół zaburzeń Question Może jednak warto przeanalizować po raz kolejny wszystkie "objawy", które występują w naszym układzie izbow-zawodow-samorządowym. Bo albo mocno upraszczamy, albo zbytnio komplikujemy. Na 100% występuje brak wspólnego języka pomiędzy członkami Izby a wybranymi przez nich zarządami.
_________________
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 118

PostWysłany: 13 Wrz 2016, 10:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż, czy nie ma w tym światełka nadziei?


Przedruki z bratniego forum

Re: Samorząd zawodowy
Szanowni Koledzy i Koleżanki wakacje się skończyły pora poważnie zastanowić się nad przyszłością naszego samorządu. 
Jest czas na dyskusje nad kształtem naszego samorządu. Od nas tylko zależy , czy nasza organizacja korporacyjna będzie działać na korzyść wszystkich lekarzy , czy pozostaniemy bierni i dobrym zwyczajem lat ubiegłych całą władzę oddamy urzędnikom z inspekcji . I dalej zamiast samorządu będziemy mieli wzorem lat ubiegły skrzyżowanie małpy z związkami zawodowymi inspekcji , a my na ten dziwaczny twór dalej będziemy płacić haracz nie dostając nic w zamian. 
Najwyższa pora zmienić to i spowodować by nasz samorząd był zupełnie nie zależny od urzędników i zaczął działać na korzyść wszystkich lekarzy weterynarii. Możemy tego dokonać bez nadzwyczajnego wysiłku. Wystarczy jak przyjdziemy na wybory i wybierzemy właściwych delegatów na Zjazd Okręgowy . 
Właściwych to znaczy ludzi , którzy będą reprezentowali lekarzy wolnej praktyki , lekarzy świata nauki a tym Panom z inspekcji podziękujemy za ich dotychczasowy trud w obronie tylko własnych interesów. Uważam , że tak dalej być nie może , nie stać nas na to by dalsze lata zaliczyć do lat zmarnowanych . Samorząd powołano do życia po to by działał na rzecz całej korporacji zawodowej a nie był zapleczem dla cwaniaków i kombinatorów , którzy są tam tylko po to by wystawiać pierś na ordery. 
Mamy wielu zdolnych i ambitnych członków , który dobo zawodu leży na sercu. Pora najwyższa klakierom i cwaniaczką powiedzieć , że ich czas bezpowrotnie minął i wysłać ich na śmietnik historii . Czego sobie i wam życzy Wróg Publiczny.


Re: Samorząd zawodowy
Wrogu, masz dużo racji. Proponuję nie wybierać tych, którzy ciągiem są delegatami więcej niż jedną kadencję. Najlepiej niech sami nie kandydują.  Proste hasło: 

" Każdy umie liczyć do dwóch."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 6 z 8

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group