Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum i co dalej..?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Samiec Alfa
Gość





PostWysłany: 23 Lut 2016, 22:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gosc napisał:
Jak można zwalczać handel lekami, jeżeli handlowcami są członkowie izby. Nie jest to walka z wiatrakami?


u nas prezez izby robi u chłopów gruźlice na papierze a wy piszecie o handlu lekami ????
Powrót do góry
Kanibal
Gość





PostWysłany: 23 Lut 2016, 23:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do "Samca Alfa"

Gościu, napisz skąd jesteś i wszystko będzie jasne. Chyba, że boisz się o swoje "cynaderki"?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 24 Lut 2016, 00:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zwalczanie i monitoring gruźlicy leży w gestii Powiatowego.Ma więc kto sprawować kontrolę.Jego ból głowy.
Powrót do góry
gość
Gość





PostWysłany: 25 Lut 2016, 12:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

powiatowy trzesię portkami bo zostało mu nie całe 2 lata do emerytury, nawet przestał pić, w terenie lekarzy wyznaczonych kontrolują przy pobieraniu krwi a przed prezesem izby dywany rozkładają jak wchodzi do inspekcji....
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 06 Kwi 2016, 23:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gość napisał:
powiatowy trzesię portkami bo zostało mu nie całe 2 lata do emerytury, nawet przestał pić, w terenie lekarzy wyznaczonych kontrolują przy pobieraniu krwi a przed prezesem izby dywany rozkładają jak wchodzi do inspekcji....

Czy jest tu jakaś nieprawidłowość?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 07 Kwi 2016, 22:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Już wiem, w tym wieku to w portkach mu się trzęsie. Very Happy
Powrót do góry
z krainy kartacza
Gość





PostWysłany: 13 Kwi 2016, 22:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a co powiecie o hurtowni leków weterynaryjnych która bezpośrednio sprzedaje chłopom leki, właściciel ma swoje wtyki w izbie, prezez izby mieszka w sąsiednim powiecie a woj.inspektor ds. nadzoru farmaceutycznego jest z tą hurtownia na stopie przyjacielskiej ??
może czas z takimi patologiamii zrobić porządek w myśl dobrej zmiany ??
Powrót do góry
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 14 Kwi 2016, 01:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Napisz krótką notatkę do Izby Okręgowej. Zajmą się tym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gosc
Gość





PostWysłany: 14 Kwi 2016, 21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do izby okregowej - to może lepiej do KODu. Handel lekami kwitnie a biedne izby nic o tym nie wiedzą, nie chcą wiedzieć i tyle.
Powrót do góry
Bruner
Gość





PostWysłany: 14 Kwi 2016, 23:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Uuuu! Niebezpieczne tematy."
Powrót do góry
krytyczny krytyk
Gość





PostWysłany: 15 Kwi 2016, 01:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziadki, a wy dalej te bzdury wciskacie? Sytuacja wygląda jak wygląda ze względu na wasze niechciejstwo i kombinatorstwo - zbieracie to, co posialiście; samorząd sam się nie stworzył.
Handel lekami przy prawidłowo prowadzonej dokumentacji jest legalny - na podbudowie właściwej papierologii działa ta cała republika bananowa na ziemiach polskich, kto by tam sobie dupę zawracał zarzutami z KK o poświadczeniu nieprawdy.
Powrót do góry
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 15 Kwi 2016, 19:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z krytycznym krytykiem. W 100% się zgadzam. Żeby cokolwiek drgnęło - trzeba to zrobić. Ba! Samemu zrobić!
Handel lekami - toż do cholery, lekami handluje każdy, a jednocześnie każdy się oburza na innych. Sąsiad sprzedaje, a czemu ja miałbym tego nie robić? Najlepiej pokazać palcem na sąsiada i samemu ćwiczyć do upadłego.
Najwyraźniej prawo stanowione nie nadąża za prawem naturalnym. Rozwiązaniem nie jest zaostrzanie prawa stanowionego przez Inspekcję farmaceutyczną, czy weterynaryjną. To przez tak, a nie inaczej formułowane prawo staliśmy się nieomalże kryminalistami!
Inna kwestia, to fakt że nasze nieróbstwo i wiara w złote papugi doprowadzą do utraty przywilejów zawodowych. Sami sobie jesteśmy winni, że chcemy i sprzedajemy leki na lewo i prawo. Inna kwestia, to fakt, że wielu rolników jest z wykształcenia technikami weterynarii - jak nie po egzaminach - to przynajmniej po dwóch latach sobotnio-niedzielnych wykładów. Jak nie technicy, to magistrowie zootechnicy, rolnicy, ogrodnicy. Na co im weteryniarze? Weteryniarze znają się wyłącznie na braniu kasy i pisaniu w swoich książkach! Jak trzeba coś zrobić - to albo sprzedają leki z pierwszej z brzegu półki, a w ostateczności jadą w teren i trzeba ich obsługiwać jak primadonny. Sam taki świniakowi zastrzyku nie zrobi - trzeba mu wieprzka złapać i potrzymać. Byk? Zapomnij! Toć taki lekarzyna trzęsie się ze strachu na widok okólnika z marnymi dwulatkami! Ani do kojca nie wejdzie, ani zbada, ani zastrzyku nawet nie zrobi! Na co jest wykształconemu rolnikowi taki lekarz - tchórz i leń?
Lekarz powinien sam poradzić sobie z wnerwionym bykiem, szaloną maciorą! A który tak zrobi? Wszyscy czekają, aż zwierzę rozchoruje się na tyle, że da się do niego podejść i dopiero wtedy robią przemądrzałe miny, że niby za późno ich wezwano. Na cholerę światłemu rolnikowi tacy tchórze i nieudacznicy? Niech idą sobie leczyć psy!
Jeżeli jeden z drugim nie umie poradzić sobie ze zwierzęciem, niech przyjedzie z kimś, kto mu to zwierzę ujarzmi, poda jak na talerzu. Czemu takie rzeczy ma robić rolnik - hodowca, gospodarz, który na zasrany gabinecik lekarzyny nawet nie spojrzy z wysokości swoich unijnych ciągników kupionych za pieniądze, jakich szarogęszący się weterynarzyk nigdy w życiu nie widział i nie zobaczy!
Czyż dla pana Bambra nie jest prościej kupić kilka kilo proszku i sypać codziennie przez tydzień do żarcia? Uda się, albo i nie. Nie ważne, jaki to proszek, bo przecież lekarzyk najpierw też łapie za pięknie nazwany antybiotyk "pierwszego rzutu", czyli taki, który akurat najlepiej mu się sprzedaje. Zresztą najfajniej jest, jak po "pierwszym rzucie" nie ma efektu i weterynarzyk który sam zaordynował lek - nie ma na kogo zwalić, że profan zastosował nie to, co należało!
Może nastał czas na silnorękich zatrudnianych w lecznicach? Tylko z czego mamy ich zatrudniać? Nikt nam nie da pieniędzy za utrzymanie takiego kolesia! Nigdzie na filmach o weterynarzach nie widzę też takich kolesiów wożonych w weterynaryjnych ambulansach.
Może jesteśmy w wielkiej kropie?
Powstają pogotowia dla zwierząt, mające niby świadczyć pierwszą pomoc i dostarczać zwierzęta do gabinetów lekarskich. Fajna to inicjatywa dla bezrobotnych, bo mają jakąś ideę, ale najlepszą kasę z tej idei mają "szkoły" "kształcące" tych "specjalistów". Może takich maniaków warto by było zatrudniać w lecznicach? Ale czy taki zamiast być RATOWNIKIEM WETERYNARYJNYM - zgodzi się na rolę popychadła lub mordotrzymacza w gabinecie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 118

PostWysłany: 16 Kwi 2016, 00:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiem, jak smakują kartacze. O, jakich patologiach Gościu piszesz? - Właściciel hurtowni ma znajomych w izbie, inspektor ma w hurtowni przyjaciół, a prezes izby mieszka sobie, gdzie mieszka. Co, jest w tym złego? No, może z tą hurtownią jest coś nie tak, bo jeśli hurtownia sprzedaje chłopom leki p.o.ś.r.e.d.n.i.o, to w porządeczku. Przewrotność.
Do dziadków nic nie mam. Sam jestem dziadkiem i domniemywam, że jak zadziała program 500 +, to dzisiejsi krytycy też wkrótce dziadkami zostaną, czego szczerze życzę. Pewnie, że samorząd sam się nie stworzył, potrzeba było wielu starań żeby powstał. Źle działa? Struktury istnieją, a władze są odnawialne. Wybory co cztery lata. Kto jest młody, kto czuje się młodo, ten może… Cała reszta, to wciąż powielane „masło maślane”.
Torreadorem być, to już nie w naszym wieku. Może byśmy jeszcze dali bykowi radę (dobrą), ale nie chodzi o to, by gospodarz wskazywał palcem, gdzie są zwierzęta, a lekarz miał radzić sobie sam. Ponadto primo, to bezpieczeństwo własne.
Trafne jest spostrzeżenie, że w sprawie leków „ rozwiązaniem nie jest zaostrzenie prawa stanowionego przez Inspekcję farmaceutyczną, czy weterynaryjną”. Moja dewiza jest taka: Lekami nie handlowałem, nie handluję i handlował nie będę!
A, ta „wielka kropa” to niby co jest?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1248
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 16 Kwi 2016, 01:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wielka kropa, Włodku wzięła się stąd, że na tym portalu niejednokrotnie swoje żale wylewają frustraci, którzy poza hejtem niewiele umieją. Jak z ta tak głośna część weterynarii ma stanowić o zawodzie? Obawiam się, że akurat ci przedstawiciele naszej gromadki z tej wielkiej kropy nie będą umieli nas wyprowadzić. Moja chata z kraja i mnóstwo tego typu haseł. Kropa!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: 16 Kwi 2016, 09:44    Temat postu: re. Odpowiedz z cytatem

- ,,.

Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 29 Kwi 2016, 11:39, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group