Forum Medicus Veterinarius Strona Główna Medicus Veterinarius

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Następny kodeks

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1272
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 29 Paź 2016, 09:35    Temat postu: Następny kodeks Odpowiedz z cytatem

Ze stron Izby Krajowej spłynął na ziemię kolejny kodeks - do zrecenzowania.

KODEKS DOBREJ PRAKTYKI WETERYNARYJNEJ

Kodeks Dobrej Praktyki Weterynaryjnej określa reguły i jest zbiorem zasad dotyczących systemu zarządzania jakością we wszystkich Zakładach Leczniczych dla Zwierząt, które dążą do podnoszenia jakości świadczonych usług zgodnie z:
• obowiązującym ustawodawstwem,
• obowiązującymi uchwałami samorządu lekarsko-weterynaryjnego,
• Kodeksem Etyki Lekarza Weterynarii.
Wprowadzenie Kodeksu Dobrej Praktyki Weterynaryjnej ma na celu poprawę poziomu usług weterynaryjnych oraz wzmocnienie wizerunku zawodu lekarza weterynarii.
Właściciele i kierownicy Zakładów Lecznicze dla Zwierząt wprowadzając w życie Kodeks Dobrej Praktyki Weterynaryjnej powinni zagwarantować, że lekarze weterynarii oraz personel pomocniczy będą przestrzegać zasad wymienionych w niniejszym Kodeksie.
Przystąpienie do realizacji zasad określonych w Kodeksu jest dobrowolne.
1. Kierownik Zakładu Leczniczego dla Zwierząt, po wprowadzeniu Kodeksu Dobrej Praktyki Weterynaryjnej, składa oświadczenie do właściwej okręgowej rady lekarsko-weterynaryjnej.
2. Właściwa okręgowa rada lekarsko-weterynaryjna ma prawo w każdym czasie dokonać weryfikacji złożonego oświadczenia w oparciu o przeprowadzoną kontrolę.
3. Po podjęciu stosownej uchwały przez właściwą okręgową radę lekarsko-weterynaryjną Zakład Leczniczy dla Zwierząt nabywa prawo do używania loga „Przestrzegamy Kodeksu Dobrej Praktyki Weterynaryjnej”, które stanowi załącznik do niniejszego kodeksu.
4. W przypadku stwierdzenia przez radę nieprzestrzegania niniejszego Kodeksu, radzie przysługuje prawo do uchylenia uchwały i odebrania prawa posługiwania się logiem „Przestrzegamy Kodeksu Dobrej Praktyki Weterynaryjnej”.
Ogólne zasady obowiązujące lekarza weterynarii
Lekarz weterynarii powinien stale podnosić poziom swojej wiedzy i umiejętności oraz uczestniczyć w dobrowolnym kształceniu ustawicznym.
Lekarz weterynarii jest zobowiązany do respektowania ze szczególną starannością regulacji prawnych odnoszących się do przepisywania, stosowania, bezpiecznego przechowywania
i utylizacji produktów leczniczych.
Lekarze weterynarii powinni zachęcać współpracowników i podejmować działania na rzecz stałego podnoszenia umiejętności zawodowych i/lub wiedzy technicznej personelu.
Ogólne zasady obowiązujące Zakład Leczniczy dla Zwierząt
Kierownik Zakładu Leczniczego dla Zwierząt powinien dbać o otoczenie zakładu, w tym
w szczególności zabezpieczenie przed poślizgnięciem, potknięciem lub upadkiem.
Zakład Leczniczy dla Zwierząt powinien być ubezpieczony od następstw nieszczęśliwych wypadków.
Zakład Leczniczy dla Zwierząt świadczy wyłącznie usługi weterynaryjne, a każda pozostała działalność musi być w sposób niebudzący wątpliwości oddzielona.
Pomieszczenia Zakładu Leczniczego dla Zwierząt powinny być czyste oraz powinien panować w nich ład i porządek.
Zakład Leczniczy dla Zwierząt powinien mieć opracowane procedury dezynfekcji oraz procedury ewakuacyjne na wypadek pożaru i innych zdarzeń.
Apteczka pierwszej pomocy i sprzęt przeciwpożarowy powinny znajdować się w widocznym i łatwo dostępnym miejscu.
Ogólne Zasady Świadczenia Usług Weterynaryjne
Lekarz weterynarii prowadzący Zakład Leczniczy dla Zwierząt powinien opracować procedury związane z wykonywaniem usługi weterynaryjnej od rozpoczęcia do jej zakończenia.
Kierownik Zakładu Leczniczego dla Zwierząt powinien opracować standardy podstawowych usług i zabiegów w formie pisemnej dostępne dla pracowników.
Kalkulacja ceny usługi lekarsko-weterynaryjnej powinna uwzględniać koszty wynikające ze standardu usługi (zużyty sprzęt jednorazowy, odzież ochronna, dezynfekcja), koszty związane z personelem pomocniczym, koszty utrzymania Zakładu Leczniczego dla Zwierząt oraz sprzętu chirurgicznego i diagnostycznego, utylizacji odpadów weterynaryjnych itp., koszty zużytych leków oraz czas poświęcony przez lekarza weterynarii na wszystkie czynności związane z wykonaniem usługi.
Lekarz weterynarii nie może obniżać ceny usługi rezygnując z sedacji i znieczulenia przy krótkotrwałych bolesnych zabiegach czy badaniach diagnostycznych stosując w zamian techniki fizycznego ujarzmiania zwierząt.
Cennik usług lekarsko-weterynaryjnych powinien być dostępny na terenie Zakładu Leczniczego dla Zwierząt.
Lekarz weterynarii powinien wdrażać i stosować zasady racjonalnego stosowania antybiotyków zgodnie z uchwałą Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.
Lekarz weterynarii powinien wydawać leki w ilości niezbędnej do kontynuacji leczenia. Wydając leki lekarz weterynarii powinien dokładnie pouczyć właścicieli zwierząt
o możliwych skutkach ubocznych działania leków, szkodliwości dla człowieka wypływającej z kontaktu z lekiem czy przypadkowego spożycia oraz właściwym postępowaniu z odpadami weterynaryjnymi.
Produkty medyczne powinny być stosowane, wydawane lub przepisywane jedynie pod warunkiem postawienia rozpoznania na podstawie badania klinicznego zwierzęcia (zwierząt) lub wybranej stawki (grupy) zwierząt.
Powyższe zasady nie muszą być stosowane w odniesieniu do niektórych rodzajów leków
i gospodarstw podlegających stałemu nadzorowi weterynaryjnemu (na podstawie spisanego porozumienia lub jego odpowiednika, w którym wymieniona jest osoba odpowiedzialna za zwierzęta) oraz w przypadku rutynowego profilaktycznego postępowania przeciwpasożytniczego u zwierząt towarzyszących.
W przypadku zejścia śmiertelnego zwierzęcia w niewyjaśnionych okolicznościach, trudnościach diagnostycznych czy braku poprawy po leczeniu lekarz weterynarii powinien wykonać badanie sekcyjne i sporządzić dokumentację.
Personel Zakładu Leczniczego dla Zwierząt
Każdy pracownik placówki weterynaryjnej powinien używać czystej odzieży i odznaczać się wysokim poziomem higieny osobistej związanej z pracą ze zwierzętami.
Personel powinien być przeszkolony w zakresie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w miejscu pracy.
Stosunek lekarzy weterynarii do zwierząt i klientów
Wszystkie zwierzęta pozostające pod opieką lekarza weterynarii powinny być przez niego traktowane z szacunkiem.
Lekarz weterynarii powinien zdobywać zaufanie swoich klientów poprzez rzetelne i w sposób zrozumiały przekazywanie informacji o stanie zdrowia zwierzęcia, diagnozie, rokowaniu, ewentualnych powikłaniach, ewentualnym alternatywnym leczeniu i przewidywanych kosztach.
Lekarz weterynarii powinien, gdy jest to potrzebne, informować klientów o sposobach ograniczania ryzyka narażenia na choroby odzwierzęce, drobnoustrojach opornych na chemioterapeutyki oraz czynnikach patogennych, pozostałościach i zanieczyszczeniach (chemicznych i biologicznych) zawartych w produktach spożywczych pochodzenia zwierzęcego.
Właściciel lub opiekun zwierzęcia nie powinien być obecny podczas wykonywania niektórych zabiegów ambulatoryjnych i zabiegów operacyjnych.
Jeżeli wystąpiła konieczność obecności klienta przy zabiegu, należy go wyposażyć w odzież ochronną.
W przypadku konieczności wykonania eutanazji lekarz weterynarii powinien w sposób taktowny przedstawić argumenty za wykonaniem zabiegu, a podjęcie decyzji pozostawić właścicielowi.
Lekarze weterynarii powinien reagować na uwagi i krytykę ze strony swoich klientów.
W przypadku popełnienia błędu w sztuce lekarsko-weterynaryjnej lekarz powinien reagować natychmiast podejmując rozmowę wyjaśniającą oraz zaproponować naprawienie szkody.
Dobrostan zwierząt
Lekarz weterynarii, niezależnie od okoliczności, jest zobowiązany do zachowania dobrostanu zwierząt poddawanych leczeniu i pozostających pod jego opieką.
Lekarz weterynarii powinien stanowczo reagować na wszelkie naruszenia dobrostanu zwierząt wskazując właścicielowi konieczność ich usunięcia.
Stosunek lekarzy weterynarii do środowiska naturalnego
Lekarz weterynarii powinien podejmować wszelkie możliwe działania dla jak najlepszej ochrony zdrowia publicznego
• Lekarz weterynarii powinien podejmować starania mające na celu ograniczenie zanieczyszczenia środowiska przez zmniejszenie ilości odpadów, ich przetwarzanie
i prawidłowe niszczenie.
• Lekarz weterynarii powinien dążyć do zmniejszenia skażenia środowiska przez rozsądne i odpowiednie stosowanie środków dezynfekcyjnych, leków weterynaryjnych i innych środków medycznych.
• Lekarz weterynarii w ramach współodpowiedzialności za środowisko powinien oszczędzać wodę i energię.
• Lekarz weterynarii powinien stosować segregację odpadów.
Stosunki między lekarzami weterynarii
Lekarze weterynarii powinni ze sobą ściśle współpracować w zakresie zapewnienia dostępności do usług weterynaryjnych, wykonywania usług wzajemnych, konsultacji, wymiany informacji i wzajemnej pomocy.
Lekarze weterynarii reprezentują zawód zaufania publicznego, co wyklucza stosowanie reklamy.
Lekarze weterynarii nie stosują promocji cenowych ani żadnej formy nieuczciwej konkurencji.

Inspiracją niniejszego Kodeksu był Kodeks Dobrej Praktyki Weterynaryjnej FVE.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: 29 Paź 2016, 09:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A czy my robimy inaczej?
Powrót do góry
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1272
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 29 Paź 2016, 10:06    Temat postu: Izba prosi - Izba ma... Odpowiedz z cytatem

W szkołach, na studiach, uczono nas racjonalnego myślenia, postępowania. Po wkroczeniu w dorosłe życie – okazało się, że są też inne zabezpieczenia naszej profesjomalności. Polegają one na opakowaniu wszelkich ruchów zawodowych w sztywne kołnierzyki z przepisów. Nasz zawód, mimo że tak nieliczny w skali społeczeństwa, jest bardzo bogato wyposażony w uwarunkowania prawne.

Właściwie, chwilami to i dobrze z tym kodeksem, bo po studiach nie każdemu chce się zaglądać do książek, jeździć na konferencje, a żelazne tory przepisów trzymają zawodników w ryzach. Toteż i są ludzie, dla których życiowym credo jest pisanie nie tyle pamiętników, co rozmaitego rodzaju zakazów i nakazów. Zawsze można się później w doborowym towarzystwie pochwalić, że przepisy w tym zakresie to moje dzieło, i wszyscy chodzą mi, jak po sznurku. Autorem być, splendor to wielki. Każdy chce odcisnąć ślad swojej stopy na Ziemi! Ale czemuż pod tymi przepisami brakuje podpisów? Czy nie chodzi tu przypadkiem o to, żeby taki autor o wieczornej porze nie miał spuszczonego łomotu? Napisanie przepisów to trudna rzecz, a ich implementacja w życie stanowi kolejny szczebelek do chwały pomazańców.

Długo można by się rozwodzić nad prawnymi lapsusami popełnionymi przez domorosłych legislatorów. Ja uwielbiam opowiadać przygodę z czasów, kiedy kontrolowałem z ramienia izby gabinet weterynaryjny kolegi zajmującego się od dwudziestu lat fermami drobiu. Ów lekarz stanowił zewsząd godny naśladowania wzór fachowca leczącego tysiące i milony sztuk drobiu. Niestety nie posiadał w swoim gabinecie stetoskopu.
- Co to takiego?
- Słuchawki lekarskie.
- A, chyba fonendoskop, bo stetoskopów od pięćdziesięciu lat nikt już nie używa.
- Przepis mówi wyraźnie – stetoskop. Niemniej w drodze wyjątku dopuszczalny jest fonendoskop.
- Jaja sobie kolega robisz? Po co mi fonendoskop?
- A choćby dla jaj, żeby spełnić przepisy.
- Oj, toż mój gabinet mieści się na trzecim piętrze, a nie na parterze, jak nakazują przepisy. Nie przyjmuję nikogo w domu, mam tu jedynie dokumentację, literaturę fachową. Wszelkie czynności lecznicze świadczę w terenie.
- No, właśnie! Nie jest to zgodne z literą prawa opisującą wygląd gabinetu weterynaryjnego.


Prawo, prawem, a na chleb jakoś zarabiać trzeba i dobrze gdy nie robi się przy tym z siebie megalomana. Są jednak lekarze, którzy potrafią przyczepić się do braku plakietki z nazwiskiem i tytułem zawodowym, do spraw w wielu wypadkach niemających nic wspólnego z potrzebami i sposobem wykonywania poniektórych praktyk. Gabinet to cel nalotów instytucji kontrolnych. Może to i dobrze, że prawo weterynaryjne jest pisane tak, a nie inaczej, dzięki czemu wielokrotnie można wytknąć śmieszność tych kodyfikacji. Jakże śmieszni potrafią być kontrolerzy, którzy nie bacząc na śmieszność i nielogoczność swojego postępowania twardziutko egzekwują przenajwymyślniejsze paragrafy.

Śmiech, śmiechem, ale i władza władzą. Stąd się biorą i łzy. Na logice i racjonalności w dorosłym życiu nie zawsze da się daleko zajechać. Największą moc sprawczą w spotkaniu z władzą mają bowiem przepisy. Prawo, czasami idiotyczne, ale mające swoich autorów, a co gorsza ślepych wykonawców. Nie same urzędy mają tendencje do niepohamowanego rozrostu. W ślad za przyrostem ilości urzędników, rośnie liczba coraz to nowych przepisów, kodeksów. Powstał zbiór zasad racjonalnego stosowania antybiotyków, któraś z izb za wszelką cenę chce wprowadzić wykaz sprzętu, który musi być w gabinecie w wypadku prób kastracji kotów.

Pojawiło się więc to nowe dzieło, kodeks dobrej praktyki weterynaryjnej. Uff! Oceniając merytoryczną przydatność tego wynalazku w praktyce mógłbym go polecić do wykładania pojemników na odpadki, albo do podściełania podłogi w miejscach, gdzie zwykła podczas zabiegów kapać krew. Diabli wiedzą, czy ta krew może sobie tak kapać, bo kodeks nic o tym nie mówi, ale jeżeli będzie sobie ciurkać na odpowiednią podkładkę, to chyba obleci.

Mógłbym też nazwać to dzieło księgą powtórzonego prawa, bo odwołuje się do rozmaitych procedur wcześniej ujętych w stosownych przepisach. Któryś z twórców r miał najwyraźniej przyjemność zagospodarować wypadek przed lecznicą, bo w jednym z pierwszych punktów pisze, że trotuar nie powinien być śliski, a gabinet warto ubezpieczyć. Taka rada wyczytana w jakimś artykule w czasopiśmie fachowym, jak najbardziej znalazła by mój posłuch, mógłbym nawet dodać uwagi z własnych doświadczeń w tym temacie, ale robić z niego wręcz preambuły do kodeksu, raczej bym nie próbował.

Nie wiem, czy moja pani inspektor farmaceutyczna czytała, że leki przeciwrobacze można, zgodnie z kodeksem sprzedawać bez zobaczenia pacjenta. Zawsze chciałem, żeby tak było, ale niestety nie jest i sprzedaż pastylki na robaki ciągle wymaga wpisania do książki leczenia, że zrobiłem badanie, podałem i tak dalej, dalej. Każdy lek pozostawiony do dyspozycji właściciela musi być przez nas dokładnie omówiony, jego farmakokinetyka, farmakodynamika. Nie wystarczy, jak zwykle dzieje się to w gabinetach dla ludzi, zalecić przeczytanie ulotki! No, ale ta jakoość naszej praktyki musi z czegoś wynikać. Zresztą leki przeciwrobacze to tylko taki przykład, "mały Pikuś", może dygresja nawet. W odnośnym akapicie mówi się o normalnej sprzedaży leków bez wciągnięcia ich do książki leczenia! Jestem za! Jestem przeciw! Tyle lat mi różni poważni ludzie trują głowę na temat prawa farmaceutycznego, a tu masz kodeksik i ba bach szlag trafia dotychczasową jurysdykcję!

Raduje mnie też, że przy dobrze prowadzonym gabinecie personel musi być czysty, schludny ładnie ubrany, a już lekarz - niekoniecznie. Może sobie paradować przyodziany po uważaniu. I dobrze! Podpisuję się pod tym oburącz! Kodeks dopuszcza lekarzy do dbania wyłącznie o dobrostan zwierząt swoich klientów, inne futrzaki mając za nic. Wiem, ważny to problem, sam mam taki sklepik, w którym sprzedaję żarcie dla myszek, szczurów i innych takich. Czasem trafia się klient, co ma zapotrzebowanie podać swoim myszom w stodole "ostatnią wieczerzę". Zrazu widzę, że mój gabinet w życiu nie zostanie uznany za przestrzegający zasad dobrej praktyki weterynaryjnej. Gdy sobie jeszcze pomyślę o muchach, wszach, wszołach, które zamiast leczyć zwalczam, już widzę że mam przechlapane! Inna sprawa, że kodeks nie pozwala lekarzowi na sprzedaż pasz, no chyba że są to suplementy diety. Jedne zwierzęta zabijamy, inne leczymy. Oczywiście, to tylko biznes, bo nic osobistego nie mam do tych zwierzaków. Może to i dobrze, że nie jest specjalnie mocno rozpropagowany współudział lekarzy takich, jak ja w masowych świniobójstwach. No, bo jak by tu było z tym szacunkiem do zwierząt klienta? Eech.

Powiedziałbym ogólnie, że autorzy przedstawionego do recenzji dzieła dość sumiennie obejrzeli kilka rozmaitych dokumentów i wybrali sobie z nich co nieco, ale nie za dużo, tak żeby nikogo nie przestraszyć. Osobiście wolałbym wprawdzie wspomniane dzieło, nazwać antologią, albo – jeszcze lepiej, „Przepisami wybranymi”. Tak, tak będzie dobrze. Udało się skomponować coś, co izba zdaje się będzie zmuszona promować swoim dostojeństwem.

Jest jeszcze pewna drobna kwestia, często pomijana przez poetów, oraz ludzi patrzących dalej i wyżej. Finanse. Niemniej rozwiązanie jest bardzo proste, samo się nasuwa. Pamiętam, że swego czasu przez jakieś wydawnictwo przekonywało mnie, żebym zapłacił trzydzieści dwa pięćdziesiąt za certyfikat – „Rzetelna firma”. Osobiście uznałem, że ta cena nie jest właściwa. Bo to jak na sam wydruk – za drogo, a na rzetelną ocenę – za tanio. Podobny certyfikat w razie czego zawsze mogę sobie wydrukować na mojej laserówce i będzie taniej. Ba, bez żadnej kontroli! Akurat w przypadku naszej antologii – jest propozycja, żeby ktoś z izby sprawdzał zgodność z przepisami. Może to niestety, znacząco podnieść koszt loga oznaczającego „Dobrą praktykę”. Same logo, izba mogłaby ostatecznie sfinansować ze składek, ale jeszcze pewnie będzie trzeba wydać w eleganckiej formie ten „Kodeks”. Ale dojazdy na kontrole to już grubsza kasa! Słowem, gdzie by się człowiek nie obrócił, same problemy. I kto te problemy tworzy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
,,
Gość





PostWysłany: 30 Paź 2016, 08:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czas postawić wniosek o rozwiązanie struktur niedouczonego samosądu pseudo medycznego .
Powrót do góry
A.P
Gość





PostWysłany: 31 Paź 2016, 07:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

drogi gościu nie trzeba stawiać wniosku o rozwiązanie to wszystko samo się rozleci i to możliwe, że już w przyszłym roku bo jakoś nie widzę aby na zebraniach "wyborczych" stawiły się tłumy kolegów aby wybrać nowych lub starych delegatów, nie będzie delegatów= nie będzie zjazdów wyborczych= rozwiązanie izb. I tyle w temacie!!!!
Powrót do góry
Włodek Szczerbiak
Administrator


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1272
Skąd: Ciechocinek

PostWysłany: 31 Paź 2016, 12:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W polityce i biznesie, podobnie, jak w fizyce obowiązują zasady termodynamiki. Żadne działanie nie pozostaje bez echa. Kwestia kodeksu, pomyślana w dużej mierze jako wizerunkowa wprowadza rozgraniczenia pomiędzy zakładami leczniczymi. Jest bardzo wiele lecznic, gabinetów, które ze względów finansowych prowadzą także sprzedaż rozmaitej konfekcji dla zwierząt. Najwyraźniej do tej grupy nie należą autorzy nowego projektu. Zresztą, możliwe że mają rację, bo ostatecznie weterynaria to weterynaria, a nie kupczenie ubrankami dla ratlerków, albo paszami dla bydła. Ile by takich lecznic nie było, są one zgodnie z projektem wykluczone z możliwości otrzymania zaszczytnego tytułu, gwarantowanego przez projekt. Ileż to miejskich lecznic nie jest w stanie sięgnąć po ten laur? Czy dla loga, dla iluzorycznego image warto poświęcać przynoszącą pewien mierzalny dochód działkę gospodarki?

Ruchy o podobnym znaczeniu były i będą robione, lecz życie gospodarcze zawsze je zweryfikuje. Ot, była ustawa o zakazie uboju halal? Była! I jest nadal! Pytanie – czy działa? Odpowiedź – tam, gdzie trzeba, nie działa. Straty, jakie ponieśli konkretni ludzie, to ich sprawa. Prawa ekonomii znowu okazały się być silniejsze od utopijnych wizji. Kolejna ustawa przygotowywana przez wielkodusznych i złotoustych to gloryfikacja konia. Konie na piedestał! Po Irlandii biegają tabuny starych koni, po Indiach krążą święte krowy. Czemu nie mielibyśmy dołączyć do tych świetlanych przykładów? Pytanie tylko kto tego chce, a kto nie chce. Nazywają to wolą polityczną.

Pomysły, które mogą sforsować opór władzy muszą być nagłaśniane wysoko. Głos z nizin, często przeciwny - na szczyty nie dociera, albo jest cichy i bez poparcia. Często też ludzie władzy zapominają czasów, kiedy Jan, Jankiem był. Grupa poparcia projektu - występuje wobec grup; ambiwalentnej i racjonalnej. Kto, kogo przegłosuje? Czy zwycięży duch piękna, czy pragmatyzm? Piękno, jest piękne. Pragmatyzmowi przywiązuje się najczęściej rolę czegoś twardego, na czym się siedzi, a ta część ciała – jak wiadomo – nie ma szczególnie dobrych notowań w wyższych sferach. Kodeks, nie kodeks. Piękno i proza. Czyli pytanie o to, jaka jest Rada Krajowa. Jeżeli okaże się, że zwyciężył pierwiastek poetycki, to część weterynarii mająca tendencje do ferowania prostych wyroków – zacznie szukać linki i suchej gałęzi dla osób, które nie pochodzą z ich wyboru. A co o tym sądzi główny, zdrowy nurt weterynarii?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 155

PostWysłany: 03 Lis 2016, 00:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Śmiech śmiechem, a władza władzą.

Tak się składa, że władzę w naszym zawodowym samorządzie sprawują izbowe organy. Nie są to twory bezimienne, bo mają swoje osobowe składy. Sami te osoby wybieramy. Zatem Kochana władzo, z nami jest po trosze tak, jak w piosence:

„A gdybyś nie istniała,
powiedz mi, jak miałbym żyć?
Mógłbym udawać, że jestem sobą,
ale nie byłbym prawdziwy.
Więc gdybyś nie istniała,
myślę, że znalazłbym
tajemnice i sens życia,
po prostu by Cię stworzyć
i by Ciebie oglądać.”

Teraz, z kolei władza wymyśliła logo „ Przestrzegamy Kodeksu Dobrej Praktyki Weterynaryjnej” po to, by móc się spełniać:
- by nadawać prawo jego używania
- by weryfikować przestrzeganie Kodeksu
- by odbierać przyznane wcześniej prawo

„Et Si Tu N’existais Pas”/ A Gdybyś Nie Istniała/ ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Włodzimierz Sławecki



Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 155

PostWysłany: 04 Lis 2016, 21:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W projekcie jest następujący zapis:
„Kodeks Dobrej Praktyki Weterynaryjnej określa reguły i jest zbiorem zasad dotyczących systemu zarządzania jakością we wszystkich Zakładach Leczniczych dla Zwierząt, które dążą do podnoszenia jakości świadczonych usług...”

Otóż:
- w zakresie, w którym w/w Kodeks „jest zbiorem zasad” , obowiązujące nas prawodawstwo już istnieje /Patrz: odpowiednie ustawy, rozporządzenia, prawo wewnątrzkorporacyjne/.

- w zakresie, w którym w/w Kodeks „określa reguły”, czyni to niezgodnie np. z prawem farmaceutycznym /Patrz: „ ...a tu masz kodeksik i ba bach szlag trafia dotychczasową jurysdykcję! -Włodek Szczerbiak, tekst powyżej/

(Uwaga: "reguła" i "zasada" są to wyrazy bliskoznaczne)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Medicus Veterinarius Strona Główna -> Forum główne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group